TOM 6/ ZASADY: CO TO JEST ODKUPIENIE?

CO TO JEST ODKUPIENIE?

1. Dzieło przywrócenia ludziom utraconego życia Bożego
Odkupienie od słowa odkupić oznacza odzyskanie jakiejś rzeczy, którą się przedtem posiadało, a następnie [utraciło], płacąc ponownie cenę wartości. Odkupienie jako tajemnica naszej świętej wiary jest najmiłościwszym dziełem Boga, które rodzajowi ludzkiemu, przez grzech i winę zaprzedanemu szatanowi, przywraca łaskę i daje mu prawa pod pewnym względem większe, niż posiadał przed upadkiem.
By tego dzieła miłości i miłosierdzia dokonać, Syn Boży, druga Osoba Boska czyli, „Słowo, ciałem się stało i zamieszkało między nami" (J l, 14), we wszystkim nam podobne prócz grzechu (por. Hbr 4,15). Syn Boży wziął naszą naturę, nasze ciało i duszę, połączył ze swoją naturą Boską w jednej osobie Słowa, stając się Bogiem-Człowiekiem i jako taki przedstawicielem i pośrednikiem między Bogiem a całą „masą potępionego" rodzaju ludzkiego, On jeden bezgrzeszny i najświętszy.
Jezus Chrystus, Bóg-Człowiek, dokonał dzieła odkupienia przez swoje pośrednictwo. Z woli Ojca, stając się naszym pośrednikiem, stał się tym samym głową rodzaju ludzkiego, wziął na siebie dług, jaki zaciągnęliśmy wobec sprawiedliwości Boga, i spłacił go ponad miarę sprawiedliwości. Przez swoje zadośćuczynienie grzech nasz zgładził, wyrwał nas z niewoli czarta, a przez zasługi swoje do łaski nas przywrócił. Uczynił to całym życiem swoim najświętszym, którego każdy akt był wartości nieskończonej, lecz przede wszystkim ofiarą złożoną z życia na ołtarzu Krzyża.

2. Odkupienie dziełem miłosierdzia
Zaiste, nie było koniecznością, aby Bóg tak wyniszczył swój nieskończony majestat, stając się na podobieństwo sługi (por. Flp 2, 7). Jak nie przebaczył aniołom, lecz podał ich na męki wieczne, tak mógł postąpić z rodzajem ludzkim; człowiek nie miał prawa do łaski przed jej utratą, tym mniej nie miał prawa do niej, gdy dobrowolnie Boga znieważył i łaskę Jego stracił. Nawet w przypuszczeniu, że Bóg miał zamiar przywrócić człowieka upadłego do łaski, Wcielenie Syna Bożego i Jego męka nie była koniecznością. Powodem tego dzieła, powiada św. Bernard, było zmiłowanie działającego. Któż może zaprzeczyć, że Wszechmocny miał pod ręką inne sposoby naszego usprawiedliwienia, odkupienia i uwolnienia? Mógł człowiekowi przebaczyć jednym słowem, mógł się zadowolić innym aktem zadośćuczynienia ze strony stworzeń. Postąpił inaczej. Czemu? Bo Bóg tak umiłował świat, że Syna Jednorodzonego dał, aby każdy, co weń uwierzy, nie zginął, lecz miał żywot wieczny (por. J 3, 16)! Od wieków tak postanowił, przewidując upadek człowieka, aby przywrócenie do łaski i sprawiedliwości było i dziełem miłości, i dziełem sprawiedliwości; dziełem miłości, bo Bóg bogaty w miłosierdzie dla zbytniej miłości, jaką nas ukochał, współożywił nas w Chrystusie (por. Ef 2, 4); dziełem sprawiedliwości, bo choć nieskończenie miłosierny, chciał nas uwolnić od grzechu przez odkupienie według miary słuszności, owszem przewyższającej sprawiedliwość, aby gdzie obfitowała nieprawość, nadobfitowała łaska (por. Rz 5, 20).

3. Człowiek bezwładny wobec sprawiedliwości Boskiej
Człowiek obraził Boga swym grzechem i grzechami, uczynił przepaść nieskończoną między Bogiem a sobą tak, że nie mógł jako stworzenie, równomiernie do obrazy, Boga przebłagać; zasłużył przez swój grzech na karę śmierci, nie tylko doczesną, lecz na wieczną, w której razem z ciałem i dusza także była skazana na wieczne odłączenie od Boga pod panowaniem szatana. Życia Bożego człowiek swej duszy dać nie mógł, będąc w stanie śmierci; trzeba było kogoś, kto mocniejszy od śmierci, miał moc i tę śmierć wieczną uchylić i życie przywrócić. Żadne stworzenie tego uczynić nie mogło, bo z natury swojej nieskończenie niżej stało od Boga i życia nadprzyrodzonego nie mogło przywrócić ani sobie, ani drugim; takie bowiem życie tylko Bóg sam dać może. Podjął się tego wielkiego zadania Syn Boży, stając się człowiekiem.

4. Odkupienie przez mękę i śmierć krzyżową
Ponieważ człowiek zasłużył na śmierć, przeto dla uwolnienia i odkupienia sprawiedliwość Boska wybrała śmierć jako zadośćuczynienie. Chrystus tak z posłuszeństwa dla Ojca, jak z miłości dla nas, wybrał ją dobrowolnie. Ofiarowany jest, bo sam chciał i nie otworzył ust swoich; jako owca na zabicie wiedziony będzie i jako baranek przed strzygącym go zamilknie i nie otworzy ust swoich (por. Iz 53, 7). Sam Jezus Chrystus świadczy o tym: „Albowiem Syn człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i dać duszę swoją jako okup za wielu" (Mk 10, 45), to znaczy, aby umierając na krzyżu, dać zapłatę za ludzi i w ich miejsce. Dlatego to nazywa św. Piotr chrześcijan „rodzajem wybranym" i „ludem nabycia" (por. l P 2, 9). To nabycie, czyli odkupienie, przypisuje Piotr wyraźnie męce i śmierci na krzyżu: Wiedząc, iż nie skazitelnym złotem albo srebrem jesteście „wykupieni... ", ale drogą krwią Chrystusa jako Baranka niezmazanego i niepokalanego (por. l P l, 18-19), który grzechy nasze poniósł na drzewo w ciele swoim, abyśmy umarłszy grzechom, żyli dla sprawiedliwości (por. l P 2, 24). Stąd męka i śmierć Pana nasze¬go Jezusa Chrystusa są przyczyną naszego uwolnienia od grzechu, są środkiem pojednania nas z Bogiem, jak to św. Paweł w Liście do Rzymian udowadnia i wiernym tłumaczy (por. Rz 3-6).

5. Owoce odkupienia
Człowiek przez grzech, jak widzieliśmy poprzednio, wyrządził Bogu zniewagę; stał się Jego nieprzyjacielem; równocześnie utracił łaskę i życie nadprzyrodzone, zasłużył na śmierć wieczną i postradał dary naturze przydane, jak wiedzę wlaną, całość natury i nieśmiertelność. Chrystus w całej pełni i ponad miarę sprawiedliwości Ojca za grzech nasz przejednał i winę naszą zgładził. Będąc bowiem z woli Ojca i dobrowolnie naszym Zastępcą i Głową, swoim zadośćuczynieniem nas wszystkich objął, przywrócił nam życie nadprzyrodzone, wysłużył łaski i prawo do chwały wiecznej, czyniąc nas znowu dziećmi Bożymi i swoimi współdziedzicami; zgładził nie tylko winę grzechu, lecz uwolnił nas od kary, dając okup wartości nieskończonej we krwi swojej. Przez mękę swoją dał moc sakramentom, abyśmy we wszelkich warunkach życia mieli skuteczną i niezawodną pomoc Jego łaski i owoce Jego odkupienia przyswajali sobie na uświęcenie. Natomiast dóbr przydanych niegdyś naszej naturze Chrystus nie przywrócił nam w tym życiu. Jesteśmy nadal podlegli nieświadomości, pożądliwości i śmierci, abyśmy pamiętali, że raj całkowity zdobywać mamy, współpracując z Jego łaską i przyswajając sobie owoce od¬kupienia. Obfitość łaski, jaką nam wysłużył, jest tak wielka, że przy niej w naszych niemocach okazuje się moc Boża, a słabości nasze często stają się łaską, albo przynajmniej okazją, w której łaska triumfuje, jeśli z nią wiernie współpracujemy.

6. W jaki sposób stajemy się uczestnikami owoców odkupienia?
Zadośćuczynienie dane przez Chrystusa jest samo w sobie najdoskonalsze. Jego śmierć jest powszechną przyczyną naszego zbawienia, tak jak grzech Adama był powszechną przyczyną naszego potępienia. Skutki jednak, czyli zasługi męki i śmierci Jezusowej, trzeba nam sobie poszczególnie przyswajać, naśladując cierpiącego Chrystusa i dając zadośćuczynienie z Jego łaską przez dobre uczynki. Tego domaga się od nas Chrystus, żądając wyraźnie, że kto chce być Jego uczniem, ma nieść krzyż swój i iść za Nim (por. Mt 16, 24); św. Piotr mówi, że Chrystus cierpiał, abyśmy wstępowali w ślady Jego (por. l P 2, 21). Stąd i św. Paweł tłumaczy naukę Boskiego Mistrza, twierdząc, że nie otrzymamy korony, jeżeli nie będziemy współcierpieć (por. Rz 8, 17). Stąd i o sobie mówi:
Który się teraz raduję w utrapieniach i uzupełniam, co nie dostawa utrapieniom Chrystusowym... (por. Kol l, 24). Słusznie! Będąc bowiem członkami Chrystusa, który jest naszą Głową, mamy się upodobnić do Niego w życiu, niosąc krzyż Jego i naśladując Jego przykład. Świadczy nam przez to Chrystus wielki zaszczyt, czyniąc nas współpracownikami naszego zbawienia. A przeto, pełni ufności w ranach Jezusowych, sprawujmy z Nim razem nasze zbawienie.
GK 2 (1928) 326-330