TOM 6/ ZASADY: CUDA MIŁOŚCI CHRYSTUSA KU NAM

CUDA MIŁOŚCI CHRYSTUSA KU NAM

1. O Jezusie Chrystusie nigdy dosyć!

O Jezusie Chrystusie nigdy nie można myśleć dosyć, mówić dosyć, kochać Go dosyć; wszystko, co o Nim powie serce lub Jemu mówi serce, za mało jest. Odpowiedź ludzka, choćby najwznioślejsza, na miłość Boga nieskończoną będzie zawsze nieumiejętnością: „Bo tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał" (J 3, 16). Czyż mógł więcej uczynić dla człowieka? Syn Boski zaś, przychodząc na świat między ludzi, wziął, niech wolno tak będzie powiedzieć ludzkim językiem, serce Ojca, które dotąd było w niebie i miłość Jego, Jego ognie przeniósł na ziemię. Przyszedłem rzucić ogień, mówi, a czegóż chcę, jeno aby był zapalony! (por. Łk 12, 49). W Jezusie Chrystusie, w Jego Osobie, w Jego obcowaniu z synami ludzkimi, w Jego dziełach miłości, miłosierdzia, ofiary, w Jego Boskiej nauce, widzimy tyle piękności, że zdaje się, iż za mało powiedział uczeń miłości o Jezusie. A nadto i innych wiele rzeczy, które czynił Jezus, które gdyby z osobna opisywać, to i sam świat cały nie mógłby ogarnąć ksiąg, które by się pisać miało (por. J 21, 25). Tak! Za mało powiedział, ten, który kochał, bo niebo i ziemia przeminąć mogą, ale słowa Jezusa nie przeminą {por. Mk 13, 31); a On sam? Nie przeminie nigdy w swej piękności i miłości i Boskości, zawsze nowy i wieczny, zawsze czerpany jako życie, a nigdy niewyczerpany. Więc i w naszej miłości nigdy o Nim nie może być dosyć.

2. Wszystkie dobrodziejstwu dane nam w Jezusie Chrystusie

„Bóg jest miłością" (1 J 4, 8. 16) i tę miłość swoją objawił nam w Synu swoim. Czymże jest ta miłość? Niczym innym, jak udzieleniem się Boga swemu stworzeniu. Bóg kocha... Kochać, to oddać się kochanym. Bóg dał nam wszystko i siebie samego, stąd mamy dzieło STWORZENIA; niebiosa i ziemia opowiadają chwałę Jego (por. Ps 19 [18], 2), a na duszy człowieka odzwierciedla się obraz Boga.
Bóg kocha... Kochać, to przemawiać do tych, których się kocha. Przemówił więc Bóg do nas wspaniałością dzieł swoich, przemawiał przez swoich Proroków, lecz i to nie wystarczało. Przemówił do nas swoim Słowem, przez Syna swego, i ta mowa Jego przedziwna, pełna prawdy i mocy, i łaski, nazywa się OBJAWIENIEM, Ewangelią.
Bóg kocha... Kochać, to znaczy stać się podobnym. Któż by uwierzył? Bóg zrówna) się ze swym stworzeniem, bo stał się człowiekiem i zamieszkał między nami, stał się nam we wszystkim podobny, prócz złości naszej (por. Hbr 4, 15). Ta wielka tajemnica miłości nazywa się WCIELENIEM.

Bóg kocha... Kochać, to znaczy ratować tych, których się kocha, niech kosztuje choćby krew, choćby życie. Czyż nie widzimy, jak wisi na krzyżu w mękach okrutnych, jak otwarł serce i ostatnią kropelkę Krwi z niego wysączył, aby tobie, człowiecze pokazać, jak cię ukochał, że siebie samego wydał, abyś nie zginął, marnotrawny synu ludzki! To dzieło Jego miłości nosi nazwę i jest ODKUPIENIEM.
Bóg kocha... Kochać, to nie rozdzielać się nigdy od kochanych. Oto uczynił pamiątkę dziwów swoich (por. Ps 111[110], 4), że odchodząc do nieba, nie przestał być z nami. Oto Ja z wami jestem aż do skończenia świata (por. Mt 28, 20) w mej własnej Osobie. Zaiste, żaden naród nie jest tak bliski Bogu swemu i żaden naród nie ma Boga tak bliskiego siebie, jak jest Bóg nasz! (por. Pwt 4, 7). Ten cud nazywa się piękną miłością, której nam pewno zazdroszczą sami niebianie, w której Bóg wyniszczony pod postacią chleba i wina jest naszym, a Jego pozostanie z nami nazywa się EUCHARYSTIĄ.
Bóg kocha... Kochać, to oddać się całkowicie, to zjednoczyć się jak najściślej [...] z tymi, których się kocha. Któż by uwierzył! Nie tylko żyjesz z Bogiem twoim pod jednym dachem, ale karmisz się Bogiem twoim, człowiecze! Czyż można pomyśleć podobną miłość? Nie! Pomyśleć nie można, a jednak przez Jezusa Chrystusa stała się ona rzeczywistością i twoim codziennym pokarmem jest Bóg, Jego Ciałem i Krwią żyjesz codziennie. „O święta uczto, woła Kościół, w której Chrystusa bierzemy, odnawia się pamiątka Jego śmierci, umysł napełnia się łaską i otrzymujemy zadatek przyszłej chwały". Ta Boska uczta nazywa się współjednością z Jezusem, KOMUNIĄ.
Bóg nas kocha... Kochać, to uszczęśliwić tych, których się kocha, uszczęśliwić stale, na zawsze, od¬sunąć od nich wszystkie troski, a zapewnić używanie dóbr wszystkich. Któż by to mógł lepiej obmyślić i uczynić niż miłość Boska? Oto za trochę cierpienia, przez jeden dzień pracy, na tym wygnaniu płaci bogato, płaci, przypuszczając wybranych do oglądania chwały swojej w uszczęśliwiającym widzeniu i kochaniu na zawsze swojej Boskiej istoty. To szczęście ma imię, na które drga i rwie się serce biednego wygnańca, nazywa się: NIEBEM.

3. Jak wchodzimy w posiadanie niepojętych dóbr miłości?

Wchodzimy przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Bracia, jest to myśl Apostoła, z łaski Krwi Jezusa Chrystusa mamy wolne wejście do sanktuarium tych wszystkich dóbr Boskich, przez drogę nową i ożywiającą, którą On ustalił jako Wielki Kapłan, do domu Bożego; i otwarł ją nam pierwszy przez zasłonę swego świętego Człowieczeństwa (por. Hbr 9,11-26; 10,19 n.).

Zbliżajmy się więc z sercem szczerym i duszą oczyszczoną od wszelkiej zmazy złego sumienia i ciałem czystym (por. Hbr 10, 22). On nas oczyścił we Krwi swojej od grzechów naszych, On ożywił nas łaską i jej zdrojami płynącymi z zasług Jego i przez święte sakramenty ciągle nas ożywia. Idźmy więc za Nim i z Nim nosząc razem hańbę krzyża, byśmy Jego wesele i chwałę oglądali. Nie mamy tu stałego mieszkania, ale przyszłego szukamy. Zjednoczeni z Jezusem Chrystusem, z Jego kapłaństwem, ofiarujmy codziennie ofiarę chwały, wyznając imię Jego. Niech pokój Boga, który wskrzesił z martwych Jezusa Chrystusa, który przez Krew swoją stał się wielkim Pasterzem owiec, da wam możność wszystkiego dobra, abyście czyniąc, co Jemu się podoba, wypełnili Jego wolę, przez Jezusa Chrystusa, któremu niech będzie chwała od wieków do wieków! (por. Hbr 13,14. 20-21).

GK 4 (1930) 15-17