TOM 6/ ZASADY: PODNIESIENIE NATURY LUDZKIEJ W JEZUSIE CHRYSTUSIE

PODNIESIENIE NATURY LUDZKIEJ W JEZUSIE CHRYSTUSIE

1. Syn Boży przyjmuje naturę ludzką i czyni ludzi uczestnikami swej natury Boskiej
Syn Boży w tajemnicy Wcielenia, przyjmując ciało i duszę i jednocząc je w Osobie Boskiej, nie tylko podniósł, ubogacił i uszczęśliwił naturę przez siebie przyjętą, lecz tym samym podniósł całą naturę ludzką do godności i wysokości, o jakiej ludzkość nawet marzyć nie mogła. Staje się przez to Jezus Chrystus naszym Bratem, wciela nas w swoje Ciało Mistyczne, czyni nas uczestnikami swojej Boskiej natury: przez Niego stajemy się dziećmi Boga, współdziedzicami Jego królestwa; Bóg-Człowiek siedzi po prawicy Ojca, wszystko jest poddane Jego władzy. Jako członki Mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa, stajemy się właścicielami Jego zadośćuczynień, zasług, modlitw i otrzymujemy prawo i przystęp do wszelkich łask i dóbr Boskich. Uczynki nasze w zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem nabierają wartości nieskończonych. Bóg
nie odmawia niczego tym, którzy się odziali w Jezusa Chrystusa (por. Rz 13,14); w tymże Jezusie Chrystusie, Panu naszym i Bracie naszym, życie duchowne bierze początek, rozwój i doskonałość, przez Niego, w Nim i z Nim dajemy wszelka, chwalą Bogu Ojcu.

2. Jezus Chrystus wysługuje nam życie duchowne

Bez Jezusa Chrystusa przekleństwo ciążyłoby nad nami, chlebem codziennym byłby „płacz i zgrzytanie zębów" (Mt 8, 12), napojem gorycz życia bez wszelkiej nadziei lepszego jutra w tym życiu i wiecznym. Nie bylibyśmy dziećmi Boga ani On naszym Ojcem, widzielibyśmy w Bogu tylko surowego Pana, a nie mając się czym zastawić przed Jego sprawiedliwością, uciekalibyśmy przed Jego rózgą, zamiast tulić się do Jego Serca. Jezus Chrystus wysłużył nam życie duchowne, zyskując je ceną zadośćuczynienia. „Dla zbytniej miłości, którą nas ukocha!, przez najświętszą mękę swoją, wysłużył nam usprawiedliwienie i za nas zadośćuczynił".
Mając w Jezusie Chrystusie łaskę usprawiedliwienia i skarby Jego zadośćuczynienia, możemy przebłagać Boski Majestat za wszelki grzech. Nie ma grzechu, który by nie mógł być odpuszczony, gdy sercem skruszonym i upokorzonym prosimy o przebaczenie. W trybunale pokuty Krew Boga-Człowieka przez pośrednictwo kapłana spływa i obmywa dusze; we Mszy świętej Ciało i Krew, Dusza i Bóstwo Jezusa Chrystusa staje się ofiarą za nas, nie tylko za nas, ale i naszą, w której wielbimy, dziękujemy, prosimy i przepraszamy, a równocześnie sami stajemy się ofiarą na wzór i w zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem. Tak życie nasze, zjednoczone z Chrystusem staje się wielką mszą, aktem adoracji, dziękczynienia, prośby i zadośćuczynienia.

Wszelkie łaski, na których opiera się życie duchowe, są owocem zasług Jezusowych. Żywot wieczny, do którego zmierza życie duchowne, to cały łańcuch łask: łaski nawrócenia, wytrwania, zwyciężania pokus, czynienia godnych owoców pokuty i dobrych uczynków, łaska cierpienia z pożytkiem, odnawiania się, postępu, wytrwania w dobrym do końca; wreszcie niebo szczęśliwe w objęciach Bożych zawdzięczamy Jezusowi Chrystusowi. Przez Niego otrzymujemy wszystko: „O cokolwiek prosić będziecie Ojca mego w imię moje - da wam" (J 16, 23).
By te łaski spływały ciągle, bo ustawicznie ich potrzebujemy, Jezus Chrystus ustanowił sakramenty święte, znaki widzialne łaski, z którą pracując w rozmaitych warunkach i stanach życia, możemy czerpać, jak z otwartych źródeł, nowe zasoby sił duchowych.

3. Możność i konieczność współpracy z Jezusem

Jezus Chrystus nie tylko stał się przyczyną naszego zadośćuczynienia i usprawiedliwienia, lecz łącząc się z nami i nas ze sobą w najściślejszym współżyciu, dał nam możność zadośćuczynienia i zasługiwania. Uczynił nas przez to współpracownikami w dziele zbawienia. Jesteśmy, jeśli się tak wyrazić można, wcieleni w Jezusa Chrystusa, Jego członkami, których On jest Głową i które ożywia. Członki te mają być żywe, czynne, współdziałające, inaczej byłyby bezcelowe. Stąd Jezus Chrystus nie tylko pragnie tej naszej współpracy, On jej żąda. „Kto chce iść za Mną, niech zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój, niech naśladuje Mnie" (Mt 16, 24). Święty Paweł rozumie to jako rozkaz, powiadając, że jeżeli chcemy być współuczestnikami chwały Jezusowej, musimy być współuczestnikami cierpienia (por. Rz 8, 17). Gdy Głowa w cierniach, członki nie mogą być w wygodzie i miękkości.
Stąd dusze słabe niech nie zamykają uszu na słowa mocne i niech nie uciekają od czynów mocnych. Nie¬podobna, by ktoś zapoznawszy się z Jezusem Chrystusem nie pragnął mieć cząstki w Jego królestwie. Wszyscy chrześcijanie przyznają się do pokrewieństwa, do szlachectwa Jezusowego; dla czegóż tak mała jest garstka, którzy żyją życiem duchownym? Bo większość ucieka od współżycia z Jezusem, od Jego krzyża, od praktyki zaparcia [się siebie]. Ponieważ jesteśmy wcieleni w Jezusa Chrystusa, [jesteśmy] Jego członkami; potrzeba współżycia, współpracy, współcierpienia. Bez tego współżycia nie ma w ogóle życia duchowego.

Święty Piotr wyraźnie zaznacza, że po to Chrystus cierpiał, stał się ofiarą, abyśmy się stali naśladowcami Jego przykładów (por. l P 2, 21). Niechże dusze, spragnione żyć życiem duchownym, pamiętają, że bez udziału w zadośćuczynieniach, pracach, cierpieniach Jezusowych nie ma życia. Wszak życie to ruch, to czyn; nie odpoczynek, lecz praca, nie wygoda, lecz trud, nie słowa, lecz czyny świadczą o współżyciu z Jezusem. Jezus Chrystus w życiu naszym znaczy się krzyżem. Kto ucieka od krzyża, kto go nie nosi codziennie i nie kocha codziennie, ten ucieka od Jezusa, daleki jest od Jego miłości, nie jest uczniem Ukrzyżowanego.

4. Całkowite oddanie się Jezusowi

Z pełności Jezusowej wzięliśmy wszyscy (por. J l, 16). Jest naszym obowiązkiem złączyć się z Jezusem, oddać się całkowicie Jemu, aby nawzajem od Niego czerpać ożywcze zdroje życia duchownego. Jemu należy się od nas ciało i dusza, Jemu prace i trudy, cierpienia, Jemu poświęcić należy wszystkie myśli, wszystkie uderzenia serca. Całość tego oddania się jest równoczesnym przyjęciem Jezusa w życiu codziennym, w ruchach naszych myśli, uczuć, słów i uczynków. W ten sposób jesteśmy jedno we współżyciu, czerpiąc łaskę i prawdę, i doskonałość życia Bożego.

GK 3 (1929) 296-298