TOM 6/ ZASADY: ŻYCIE EUCHARYSTYCZNE

ŻYCIE EUCHARYSTYCZNE

1. Fundament pobożności i zjednoczenia z Bogiem

[...] Wszystkie tajemnice życia, śmierci i chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa są [...] źródłami naszego podniesienia nadprzyrodzonego, [...] fundamentami naszej pobożności i [...] przyczynami naszego zjednoczenia z Jezusem, a przez Niego z Najświętszą Trójcą. Między wszystkimi tymi tajemnicami, tajemnica Eucharystii jest syntezą całego życia Boskiego Zbawcy, streszczeniem całego Jego dzieła i miłości. „To czyńcie na moją pamiątkę" (Łk 22, 19; l Kor 11, 24. 25) - stąd ta niepojęta tajemnica miłości Boga jest także centrum naszego życia w Bogu i dla Boga.

2. Nauka katolicka o Eucharystii

Wierzymy, że w Najświętszym Sakramencie Miłości jest prawdziwe żywe Ciało i Krew z Duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa i uwielbiamy Go pod postaciami chleba i wina, ukrywającego się na naszych ołtarzach w maleńkim domku, który nazywamy tabernakulum, namiotem, mieszkaniem Boga między nami.
Wierząc w tę tajemnicę, spodziewamy się, owszem, mamy pewność, że On jest największym naszym dobrem i że zostaje z nami aż do skończenia świata, by nam dać nie tylko łaskę i uczestniczyć w naszym życiu jako Towarzysz, Przyjaciel i Brat, ale przede wszystkim, by nam dać siebie samego jako pokarm i napój na żywot wieczny. W ten przedziwny sposób nie odłącza się od nas, przemienia nas w siebie, owszem umiera za nas, ponawiając codziennie ofiarę krzyża i przez tę ofiarę przyswaja nam owoce odkupienia i uświęcenia; ponadto zapewnia nam zjednoczenie z Ojcem w Duchu Świętym i prowadzi nas przez chwalebne zmartwychwstanie do przyszłej chwały.

Jak wszystkie nasze najpiękniejsze akty życia, [...], modlitwa, umartwienie, wiara, nadzieja, schodzą się i jednoczą w jednym najdoskonalszym akcie miłości, bo najmniejszy akt tej czystej miłości więcej waży niż wszystkie inne, jak [cała] nasza praktyka modlitwy, obecności Bożej, skupienia streszcza się w jednym szczerym wejrzeniu na Boga, w akcie, który się nazywa kontemplacją, tak Jezus Chrystus, Pan nasz skupił i streścił całe swoje życie wewnętrzne i zewnętrzne, ziemskie i niebieskie, wyniszczone i w chwale, w Najświętszej Eucharystii, w Sakramencie
miłości. Sam to mówi: „Bierzcie, to jest Ciało moje, pijcie, to jest Krew moja, nowego i wiecznego przymierza między Mną a wami, to czyńcie na moją pamiątkę" (por. Mt 26, 26-28; Mk 14, 22-24; Łk 22, 19; l Kor 11, 24. 25).

Tę pamiątkę pozostawił Pan Jezus w chwili, kiedy wracał do Ojca, umiłowawszy nas aż do końca (por. J 13, 1); ta pamiątka jest testamentem uczynionym w przededniu śmierci, jest bezkrwawą Ofiarą, którą miał spełnić następnego dnia w sposób krwawy na krzyżu, jest dokumentem, jakby krwią podpisanym, którego mocą Jezus zamknął w nim wszystko, czym był i co miał. Człowiek w testamencie zostawia tylko to, co ma, bo więcej nie może, Jezus zostawił nam wszystko, co miał i czym był.

3. Eucharystia streszczeniem całego życia Chrystusa

A więc zostawił nam całe swoje życie, swoją osobę Boską, zostawił nam swe Ciało nie umarłe, ale pełne życia, swoją Krew żywą i ożywiającą i duszę złączoną z Osobą Słowa. Jakim był i jakim żył, takim został z nami. Przez ten przedziwny znak, przez ten Sakrament pod postacią chleba i wina streścił swoje życie, ucząc zarazem, jakie ma być życie nasze.
W tym Sakramencie Jezus przypomina nam swoje Narodzenie. Jak narodził się z najczystszego żywo¬ta Dziewicy, tak rodzi się na naszych ołtarzach z czystej pszenicy i z grona winnego przez moc słowa, przez moc Ducha świętego, On malutki, ubogi, uboższy niż w Betlejem, więcej ukryty niż w żłobie, bo wyniszczony pod przypadłościami chleba i wina.
Jezus przypomina nam w tym Sakramencie swoje życie ukryte, wiodąc życie więcej ukryte niż w Nazarecie, bo w ciasnych ścianach tabernakulum jest przecież niewidzialny, niedotykalny; oczy nasze Go nie widzą, ręce nie dotykają, widzi Go jedynie wiara. W tym Sakramencie przypomina nam również swoje życie pełne miłości, nauki, łaski, pełne cudów i mądrości; chociaż ukryty, żyje życiem całego Kościoła, życiem apostolstwa i świętości. Jak z nieba zstąpił, aby dać chwałę Ojcu i okazać miłość dla braci, tak obecnie żyje, by dać chwałę Ojcu, braciom zjednoczenie, Kościołowi jako Oblubienicy swoją nierozerwalną miłość. „Oto Ja jestem z wami aż do skończenia świata" (Mt 28, 20). Bo kiedy kapłan naucza, On naucza, kiedy kapłan ofiaruje. On ofiaruje, kiedy grzesznik się nawraca, On go nawraca, kiedy dusza się uświęca, On ją uświęca.

W tym Sakramencie Jezus przypomina nam swoją mękę; „Ilekroć, mówi Jezus, odprawiać będziecie tę ofiarę lub uczestniczyć w niej, śmierć moją będziecie przepowiadać" (l Kor 11, 26), a sami brać będziecie życie. Na całym świecie i w każdej chwili sprawuje się ta ofiara, hostia i kielich nieustannie się podnoszą, Jezus pod postaciami chleba i wina umiera mistycznie, by nam udzielić owoców swej męki i odkupienia. W tej ofierze Jezus obejmuje jednym ramieniem swego Ojca, a drugim grzesznika, by go przyprowadzić do Ojca i uczynić go synem.

Jezus przypomina i odnawia w Eucharystii swoje Zmartwychwstanie i życie chwalebne. „Chrystus raz zmartwychwstawszy już nie umiera, śmierć nie ma nad Nim żadnej władzy" (Rz 6, 9). Pod postaciami sakramentalnymi On żyje życiem chwały, uwielbiony i uwielbia Ojca. „O sacrum canvivium. - O święta uczto, w której przyjmujemy Chrystusa, w której odnawia się pamiątka Jego męki, dusza napełnia się łaską i daje się nam zadatek przyszłej chwały"33. [...] Eucharystia jest pamiątką, sumą całego życia Jezusowego.

4. Eucharystia treścią życia duchowego w Kościele i w duszach

Eucharystia, ten Sakrament miłości, jest nie tylko syntezą, jakby istotą życia naszego Boskiego Zbawcy, Eucharystia jest także treścią naszego życia duchowego. Czymże jest życie chrześcijańskie [...]? Jest albo komunią sakramentalną, albo duchowną, jest zjednoczeniem z Jezusem przez pokarm i napój eucharystyczny, jest życiem laski i życiem miłości, a całe to życie i obfitość jego rodzi się i rozwija z tego Sakramentu. Łaska bowiem i życie łaski rozlewa się przez święte sakramenty, które ustanowił Jezus Chrystus, aby sprowadzały nam łaskę albo ją pomnażały. Otóż wszystkie te sakramenty jednoczą się w Eucharystii, z niej wypływają albo do niej prowadzą.

Chrzest daje nam odrodzenie, w nim jesteśmy pogrzebani w Chrystusie, przez Jego mękę, która się odnawia w Eucharystii, rodzimy się do życia łaski. Przez bierzmowanie zostajemy utwierdzeni, jakby wkorzenieni w łaskę Ducha Świętego, by pod działaniem tego Ducha rozwijać życie odrodzone. Te dwa sakramenty przygotowują nas do Eucharystii, tak że bez chrztu Eucharystia nie byłaby nawet w nas sakramentem ważnym. Pokuta odsuwa od nas wszelką przeszkodę, jaką jest grzech, największą zaporę do zjednoczenia się z Jezusem. Ostatnie namaszczenie usuwa rany pozostałe po grzechu, a nawet i sam grzech, by zjednoczenie z Chrystusem było pewniejsze i pełniejsze. A jak Jezus przez Eucharystię zaślubił się z Kościołem więzią miłości, by stworzyć królestwo dusz i królestwo miłości, tak na podobieństwo tej miłości jednoczy i błogosławi dwa serca w sakramencie małżeństwa, aby były rodzicami synów Bożych na ziemi i stworzycielami królestwa miłości.

W końcu Eucharystia jest rodzicielką kapłanów, ojców dusz, aby na tej ziemi przedstawiali Osobę Chrystusa, byli Jego posłami, mocą Jego poświęcali Ciało i Krew Boską, z mocy Jego byli zbawicielami ludzkości. W ten sposób Eucharystia jest źródłem życia duchownego w Kościele i w duszach.

5. Podstawa jednoczenia z Jezusem, z Ojcem Jego i bliźnimi

Wreszcie na czym polega nasza „komunia" i zjednoczenie z Jezusem, a przez Niego z Ojcem? Polega na Eucharystii, przez nią bowiem żyjemy życiem miłości i codziennej ofiary, przez nią jesteśmy zjednoczeni w miłości wzajemnej. Jest nas wiele, ale jedna miłość, jeden stół wspólny, jedna Głowa, a z nią, wszystkie członki w Boskim braterstwie miłości. Eucharystia jest nie tylko znakiem, symbolem jedności z Bogiem i z bliźnimi, ona jest matką tego świętego zjednoczenia.

6. Komunia sakramentalna, duchowa, nawiedzenia i naśladowanie Chrystusa eucharystycznego

Odnówmy naszą wiarę, ilekroć zbliżamy się do tego stołu Pańskiego. Niechże każdy doświadcza siebie (por. l Kor 11, 28; 2 Kor 13, 5) - niech się doświadcza ten, który celebruje, niech się doświadcza każdy, kto przyjmuje Ciało Pańskie, a także kto uczestniczy w duchownej komunii. Uczta jest dla przyjaciół, więc grzesznicy, zdrajcy są od niej wykluczeni, wszyscy muszą być w sukni godowej. Każdy dzień niech będzie dziękczynieniem, każdy ma ujawniać w nas życie eucharystyczne według tego, jak to widzimy, wierząc w Boskiego Więźnia.
Jakże wielkie to szczęście, że mamy Boga między nami! Emmanuel z nami! Wszystkie godziny są dobre, by Go znaleźć, by z Nim porozmawiać, by Mu otworzyć serce. Jakże jednak niewdzięczne jest serce ludzkie! Znajdujemy czas na wszystko i dla wszystkich, a dla Jezusa jesteśmy obojętni i zimni. Zdaje się nam, że już dużo uczynimy, gdy Mu poświęcimy godzinę czy pół godziny, podczas gdy On jest zawsze dla nas, nawet bez nas, bez naszej świadomości. My śpimy, On czuwa. My roztargnieni, On się modli. My grzeszymy, On błaga Ojca o przebaczenie. Biada światu, biada duszom, gdyby brakło Hostii i Kielicha. Każdego dnia Ewangelista, uczeń miłości, oskarża świat o niewdzięczność: Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami. Przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli (por. J l, 14a. 11), nie uznali, że On jest Bogiem miłości.

Uczyńmy postanowienie: żyć ustawicznie komunią duchowną, by przyjąć Jezusa sakramentalnie, żyć życiem eucharystycznym w modlitwie, w adoracji, w dziękczynieniu i ekspiacji. Naśladujmy życie Jezusa składając w ofierze nasze ciało i duszę, jako hostię czystą, świętą i nieskalaną, zachowajmy jedność wzajemnej miłości, jedno serce i jedną duszę (por. Dz 4,32). [...]

7. Przed tabernakulum skuteczne skupienie i jednoczenie

Przeszkodą do obcowania z Bogiem jest niewątpliwie grzech ciężki, czy to jest akt przejściowy, czy też jako zastarzały nałóg, który bruka wszystkie wyższe i niższe władze duszy i ciała. Przeszkodą natomiast do zjednoczenia się z Bogiem jest brak skupienia. Mimo że Bóg i chwała Jego jest naszym celem, mimo że mamy łaskę uświęcającą i łaski uczynkowe, przynaglające nas do miłosnego obcowania z Bogiem, mimo że jesteśmy fizycznie oddaleni od zgiełku, przecież nam tak ciężko przychodzi utrzymać pamięć na obecność Boga. [...] Dlaczego? Jak oku wystarczy pyłek, by się załzawiło i nie oczyściło się, aż się wypłacze, tak naszym władzom cielesnym czy duchowym wystarczy drobnostka, by przesłonić nam obraz Boga i Jego obecność w duszy. I łatwiej się oczyści oko ciała niż oko duszy [...] do tego ustawicznego, prostego, czystego i spokojnego wejrzenia na Boga i do miłosnego z Nim obcowania.
Rozważając, myślałem, jaki by był najskuteczniejszy środek do skupienia, do skoncentrowania wszystkich władz naszych na Bogu, i nie znalazłem lepszego niż życie i współżycie eucharystyczne. Jestem pewny, że w miłości swojej do nas Pan Jezus wybrał życie eucharystyczne, aby obcować z nami, stąd pewność, że i my, im więcej się zjednoczymy z Jego życiem eucharystycznym, tym więcej będziemy skupieni i zjednoczeni z Jego Boską Osobą, a przez Niego z Ojcem w Duchu Świętym.

8. Czym jest w istocie życie eucharystyczne?

Przeto, [...] odnawiajcie ustawicznie życie eucharystyczne i tym życiem żyjcie. Cóż to jest życie eucharystyczne? Jest to życie Bosko-ludzkie Zbawiciela naszego jako Najwyższego Kapłana i Pośrednika złożone w pierwszej krwawej ofierze na Krzyżu, a potem w nieustannie ponawianej w ciągu wieków codziennej immolacji na całym świecie; jest to życie ukryte i wyniszczone, którym Chrystus pod postaciami sakramentalnymi z nami i w nas żyje aż do skończenia świata; jest to życie Jego Serca, w którym nam okazuje i przekazuje nieskończoną swoją miłość w Ofierze i Eucharystii; wreszcie jest to życie, którym nas włącza jako obywateli i braci do swego Królestwa niebieskiego. To cztery rzeczy: Ofiara, Eucharystia, tajemnica Najświętszego Serca, i Królestwo miłości Jezusowej, to są jakby centra promieniejące, w których objawia się życie eucharystyczne i w sercach naszych się rozlewa.

Jezus w Eucharystii jest Słowem miłości, On jest chlebem żywym, chlebem życia, który z nieba zstąpił, który daje życie światu. Żyjemy zaś przez Jezusa, jak On żyje przez Ojca (por. J 6, 57-58) i im więcej żywimy się Jego życiem, tym więcej życie Jego w nas się objawia i obfituje. Nie tylko jednak mamy się żywić, lecz także odziać się w Jezusa.
Tego rodzaju życie nadprzyrodzone, które bierzemy z pełności Jezusowej i w którym łączymy się z Nim i z Ojcem, może się nazywać i jest życiem eucharystycznym, bo: 1) bierze początek z kapłaństwa Chrystusowego i Jego Ofiary, 2) przez Eucharystię się rozprowadza, 3} przez Jego Serce Najświętsze się objawia, 4) osiąga swoją pełnię w królestwie Jego prawdy i miłości.
Zatem, [...] żyć życiem eucharystycznym znaczy:
1) z Chrystusem razem składać ofiarę z Jego Ciała i Krwi i z Nim razem się ofiarować, żyć tym Ciałem i tą Krwią Najświętszą;
2) stać się żywym tabernakulum nieskalanej Ofiary przez ciągłe uwielbianie Eucharystii;
3) jednoczyć się z Najświętszym Sercem Jezusa, to czując w sobie, co i w Nim;
4) wreszcie z całym zapałem rozszerzać królestwo Chrystusa, by święciło się imię Jego, by przyszło Jego królestwo i stalą się wola Jego. Ofiara, Eucharystia, Serce Jezusa i królestwo Jezusa są wyrazem naszego Boskiego życia i źródłami, z których tryska to życie i rozlewa się.

Konferencje zakonne, lodź 1961-1962, s. 214-216, mps w AZ,