TOM 6/ ZASADY: ŻYCIE Z WIARY

ŻYCIE Z WIARY

[...] Cały nasz stosunek do Boga i życie nasze duchowe buduje się na fundamencie wiary. Życie [...] w swojej istocie, w swoich aktach, [...] w dążeniu i osiągnięciu doskonałości jest przesiąknięte wiarą i każdy jego akt nadprzyrodzony z [...] korzenia wiary się rodzi i rozwija. Dlatego Apostoł powiada, że bez wiary niepodobna podobać się Bogu i kto się chce zbliżyć do Boga, zapoznać się z Nim, musi wierzyć, że On jest i że szukającym Go według tejże wiary jest wynagrodzicielem (por. Hbr 11, 6). Wiara jest więc podstawą budowania naszego życia wiecznego, które osiągamy w niebie, a spodziewamy się na ziemi; jest wiara istotą rzeczy, których się spodziewamy, a równocześnie dowodem i przekonaniem o rzeczach, których nie widzimy (por, Hbr 11, 1). W tym określeniu Apostoł uczy nas, że wiara jest drogo¬wskazem [...] na drodze naszego życia, którędy i jak trzeba iść do nieba.

l. Dwa światła poznawcze. Wyższość wiary nad rozumem

Są dwa światła, które nas do prawdy prowadzą; jednym jest rozum naturalny, który istnienie Boga poznać może. [...] Chociaż rozum może poznać Boga, Jego istnienie i Jego rządy nad światem, to jednak pod wpływem namiętności tak rozum, jak i wola zaciemnia się. [...] Nieskończenie wyżej od rozumu stawia człowieka Objawienie i wiara! Wiara jest tym drugim światłem, które do prawdy prowadzi, światłem nadprzyrodzonym, które nie niszcząc rozumu, podnosi go do wyżyn Bożych tak, że człowiek przez wiarę, przez to światło nadprzyrodzone poznaje Boga, jak On samego siebie poznaje, choć zawsze w ograniczony sposób stworzenia, i uznając Go najwyższym Dobrem; kocha Go przez wiarę, jako Dobro godne kochania ponad wszystko. Widzenie to i miłość przez światło wiary zamieni się przez światło chwały w wieczne i uszczęśliwiające widzenie Boga twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, lecz później poznam tak, jakom i poznany jest (por. l Kor 13,12).

2. Istota, przedmiot i racja wiary

Co to więc jest wiara? Wiara jest cnotą, jest przymiotem duszy i zdolnością, która nas usposabia i nakłania do uznania za prawdę, co nam Pan Bóg objawił, powiedział; z tej cnoty rodzi się akt wiary, którym praktycznie uznajemy i przyjmujemy tę prawdę i według niej postępujemy. Podał nam zaś Bóg swoją prawdę, kiedy przez swoich Proroków, a na ostatku przez Syna swego i przez Jego Apostołów ogłosił nam tajemnice i prawa, żebyśmy Go poznali, kochali i Jemu służyli. Uznajemy więc przez wiarę mądrość Boga, która nieskończenie przewyższa nasze poznanie, poddajemy się pod Jego powagę i nieomylność, w której się mylić nie może ani nas w błąd wprowadzić; przez to poddanie naszego rozumu i następnie naszej woli oddajemy cześć, jaka Mu się należy, i jaką On chce, byśmy Mu oddawali.

Jeśli się pytamy, w co wierzymy - odpowiadamy, że wierzymy w Boga i w prawdy, które nam On objawił; jeśli się pytamy, dlaczego wierzymy - odpowiadamy: dlatego, że On jest Bogiem, nieomylny w wiedzy i nieomylny w prawdomówności. Że zaś Bóg przez cnotę wiary, którą nam wlewa przy chrzcie, dzieli się z nami swoją wiedzą i swoją nieomylnością, przeto żyjąc według wiary, chodzimy w prawdzie i ta prawda nas wyzwala z naszych błędów i skłania wolę do aktów nawet heroicznych. Stąd mówimy, że sprawiedliwy z wiary żyje (por. Ga 3, 11). Wiara jednak, choć jest cnotą nadprzyrodzoną, nie czyni nas jeszcze świętymi; wiara bez uczynków martwa jest (por. Jk 2, 26), jest tylko korzeniem albo nasieniem usprawiedliwienia; by była żywa, musi być ożywiona cnotą wlanej miłości, która daje prawdziwe i pełne życie nadprzyrodzone z zasługą na żywot wieczny.

3. Konieczność wiary do zbawienia i do uświęceniu

Wiara tak pojęta jest środkiem koniecznym do zbawienia, bez którego nikt nie może być zbawiony, konieczna jest dla nieusprawiedliwionych do usprawiedliwienia, konieczna usprawiedliwionym do zbawienia. Prawdę tę należy rozumieć tak o cnocie wiary, jak i o akcie wiary dla dorosłych, bo człowiek do usprawiedliwienia musi się przysposobić aktami wiary; również sprawiedliwy uczynki godne życia wiecznego musi wykonywać pod wpływem tej cnoty i jej aktów zbawiennych. Konieczne jest wiedzieć, co to jest wiara, dobrze i koniecznie jest znać przedmiot tej wiary, w co i dlaczego mamy wierzyć64, lecz również jest koniecznością ożywić wiarę. Jeśli ona jest drogowskazem do żywota wiecznego, jeśli jest światłem oświecającym każdego człowieka, przychodzącego na ten świat, za tym drogowskazem trzeba iść, z tego światła trzeba korzystać. Inaczej słusznie zastosować można stówa psalmisty: mamy oczy, a nie widzimy, mamy uszy a nie słyszymy, mamy nogi, a nie chodzimy (por. Ps 115(113 B] 5-7), mamy łaskę wiary, a nie uświęcamy się.

Doświadczenie uczy, że wielka liczba chrześcijan tak żyje, jakby nie miała wiary, [...] jakby ta wiara była gdzieś poza rzeczywistością życia, kierują się czy to uczuciem, czy też „dogmatem swego rozumu", i wygodnym dla siebie systemem rozumowania i martwotą woli. Bywa, że nawet nie pojmują, jak można ożywić wiarą całe życie.

4. Konieczność wiary światłej do nawiązania dialogu z Bogiem i „modlitwy wiary"

A wiara co nam daje? [...] Jakże porywające i olśniewające są jej prawdy! Jakże uszlachetnia wiara nasz rozum i kształci go nie zwodniczymi wymysłami rozumu, lecz pewnością Boskiej wiedzy! Jakże wysoka ta wiedza przewyższająca wszystko, co najinteligentniejsze umysły zdobyły. [...]
Wszakże, gdy przyjdzie Syn Człowieczy, znajdzie wiarę na ziemi? To pytanie rzucił Pan Jezus (por. Łk 18, 8), gdy w przypowieści udowadniał, że „trzeba zawsze się modlić, a nigdy nie ustawać" (Łk 18,1). Zawsze mieć wejrzenie na Ojca, zawsze podnosić myśl do Boga, zawsze słuchając głosu Ojca, nawiązywać z Nim miłosną rozmowę o tym, co się od Niego słyszy. Nigdy zaś nie ustawać w wołaniu, w proszeniu: „Panie, przymnóż nam wiary!" (Łk 17, 5). Bo nigdy dosyć nie możemy wierzyć i nigdy dosyć kochać uczynkami wiary. „Ojcze nasz, który jesteś w niebie!" (Mt 6, 9). Czyż to nie jest modlitwa wiary i uczynków z wiary? Jest w niej cel życia, chwała Ojca, jest w niej uświęcenie naszej woli, są w niej środki naszego uświęcenia, wspólny stół i wspólna Miłość Wcielona w nas, z Ciałem i Duszą i Bóstwem Syna Bożego, jest usunięcie przeszkód naszego zbawienia. „Modlitwa wiary" (Jk 5, 15) będzie wreszcie przy śmierci oczyszczeniem z resztek naszych przewinień i długów w sakramencie namaszczenia przed widzeniem się z Ojcem.

5. Z wiary żyje nadzieja. Miłość ożywia wiarę i czyni świętość, wprowadza w piękno tajemnic Bożych i obcowanie świętych

Wiara jest przede wszystkim poznaniem nadprzyrodzonym pod wpływem woli. Z wiary żyje nadzieja, bo wiara jest istotą rzeczy spodziewanych, wiarę zaś ożywia miłość i przemienia ją na świętość życia. Wiara daje nam najpierw Boga. Przez nią widzimy, że Bóg jest nie tylko Stwórcą i Panem wszech-rzeczy, ale widzimy w Nim Ojca. Ten Ojciec, od którego wszelkie ojcostwo pochodzi (por. Ef 3, 15), przed którym zginamy kolana, w wieczności bez czasu poznaje siebie i tworzy myśli o sobie. [...] Tak jest w Bogu: jeden Bóg w Trójcy i Trójca w jedności. Tak nam mówi wiara i taką wiarę wyznajemy i adorujemy Trójcę Najświętszą. Nie masz w Niej nic ani wcześniej, ani później, ani więcej, ani mniej, ale wszystkie Trzy Osoby są współwieczne i współrówne. Tak nam się Bóg objawił w nieskończoności swej myśli i w nieskończoności swej miłości, jeden w naturze, troisty w Osobach. Mojżeszowi pytającemu, jakie jest Imię Boga, który go posłał, Bóg sam określił: „Jam jest, który jest" (Wj 3, 15). A sam Syn Boży zstąpiwszy na ziemię, objawił nam tajemnice życia Bożego: „Idąc na cały świat, opowiadajcie Ewangelię, chrzcząc w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" (Mt 28, 19; Mk 16, 15), przez linię głosząc jedność natury, przez Ojca i Syna i Ducha Świętego troistość Osób Boskich! „Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, kto nie uwierzy, będzie potępiony" (Mk 16, 16). Teraz wiemy przez wiarę, kim jest Bóg, jakie jest Jego życie wewnętrzne; tajemnice te jednak tak są niepojęte, że bez objawienia nie mogą być poznane, czy są. [...] Rozum przez wiarę jest podniesiony do wyżyn Boskich, stoję przed tymi wyżynami zdumiony i w pokorze uwielbia nieskończony majestat Boga. [...] Wszystkie te cuda dobroci i miłosierdzia, wszystkie te piękności nadprzyrodzone podaje nam wiara, dowód rzeczy niewidzialnych, a jednak rzeczywistych. Jezus Chrystus Bóg Człowiek, Matka Jego Niepokalana i nasza, nasze pokrewieństwo z Synem i Matką, a przez Nich z Ojcem i z Trójcą Najświętszą, dzieła Ducha Świętego przez łaskę i miłość rozlaną w duszy naszej (por. Rz 5, 5), obcowanie świętych, po upadku odpuszczenie grzechów, czyż może być nad to coś wyższego, piękniejszego i w naturze naszej więcej Boskiego?

6. Postulat wiary żywe], pełnej i rozumnej, aby stać się „człowiekiem wiary"

[...] Z rozważań o wierze narzuca się wniosek końcowy. Trzeba żyć wiarą pełną, a nie anemiczną. Jak to uczynić? Wiara daje nam uznanie za prawdę, co Bóg objawił, a Kościół podaje do wierzenia. Wiara jednak nie daje zrozumienia tajemnic, które głosi. Jeśli wiec chcemy mieć pewne poznanie prawd objawionych, musimy do nich zastosować nasz sposób poznawania rzeczy niematerialnych, to jest wznosić się z tego świata widzialnego do poznawania Świata niewidzialnego, rozciągnąć nasze pojęcia o rzeczach materialnych na rzeczy duchowe. Nasza wiara nie dysponuje innymi środkami, by rzucić jakieś światło na prawdy nadnaturalne. Z tego powodu tak często wiara bywa bezpłodna, bo nie towarzyszą jej nasze idee i nasze odczucie jej piękności. Trzeba wiec używać tych środków naturalnych, rozbudzać siłę naszego umysłu i woli, naszego organizmu [władz] zmysłowych.
Naśladujmy Kościół święty, jak on prawdy objawione czyni widzialnymi. Ileż to światła rzucają na prawdy wiary ceremonie kościelne przy sakramentach, benedykcje, śpiewy liturgiczne, procesje, nawet pogrzeby. Prowadzi Kościół - jak matka swoje dzieci - od kolebki aż do grobu i okazuje w swych modłach życie wieczne. Cały ten „aparat" uzmysławiający wiarę sprawia, że człowiek widzi, dotyka, przeżywa swoją wiarę, czuje się porwany i podniesiony w krainę nadzmysłową. [.,.] Wchodzi wiara przez te środki w umysł, w wolę, w zmysły, wchodzi jak krew w żyły i ożywia cały organizm człowieka, że staje się on „człowiekiem wiary i z wiary żyjącym". [...]

Myśli i uwagi rekolekcyjne, XVII. O wierze, Sosnowiec-Warszawa 1954-1956, s. 83-88- Oryg. mps w APKB, kopia w AZ.