TOM 9/ MSZA ŚWIĘTA: NAD LITURGIĄ SŁOWA

1. Czytanie Pisma Świętego podczas Najświętszej Ofiary

Najgłówniejszym aktem mszy katechumenów było zawsze czytanie Pisma Świętego. Celem bowiem tej pierwszej części Mszy świętej było pouczanie o prawdach wiary świętej tak wiernych, by się w nich bardziej utwierdzali, jak szczególnie katechumenów,
[przygotowujących] się do Chrztu świętego. Cóż zaś może lepiej i gruntowniej pouczać o prawdach Bożych, jeżeli nie Pismo Święte?
Księgi święte, to nie marne płody ludzkiego umysłu. Są to dzieła samego Boga. Bóg jest głównym i pierwszorzędnym ich autorem. Duch Święty bowiem pobudzał pisarzy, ludzi, których wybrał sobie
jako narzędzia, za autorów drugorzędnych, do ułożenia ksiąg świętych. Oświecał ich rozum, pamięć, wyobraźnię i kierował nimi do tego stopnia, iż oni, uniknąwszy wszelkiego błędu, napisali to wszystko i to tylko, i w taki sposób, jak Bóg zamierzył i postanowił. „Pismo Święte jest prawdziwym słowem Ducha
Świętego", jak się wyraża św. Klemens Rzymski; „jest listem Wszechmocnego Boga do stworzeń", dodaje św. Augustyn. W nim każdy znajdzie skuteczne lekarstwo na swoje duchowe bolączki, ono obojętnego zapali, zatwardziałego skruszy, smutnego pocieszy, spracowanego ukoi, w cierpieniu doda siły, w przeciwnościach wytrwałości, w pokusach da zwycięstwo. O, gdybyśmy jak najczęściej brali je do ręki, gdybyśmy raz zakosztowali słodyczy tego chleba, co tak pokrzepia i wzmacnia nasze dusze, iż bez niego całe życie chrześcijańskie więdnie, słabnie, obumiera.

Już za czasów Apostołów chrześcijanie zwykli byli na wspólnych swych zebraniach czytywać Pismo Święte. Z początku jednak nie było stałej normy ani co do ilości i rozciągłości takich czytań, ani co do wyboru ksiąg. Zwykle lektor czytał, dopóki przewodniczący nie dał znaku do zaprzestania. Czytano najpierw księgi Starego Testamentu; zwyczaj zapożyczony po części od Synagogi żydowskiej, mający jednak u chrześcijan inne oświetlenie spełnionych już proroctw i owo namaszczenie, którego próżno szukałby kto poza naszą świętą religią. Następnie i księgi Nowego Testamentu, jak to nakazywał Apostoł Narodów, który, pisząc do jednej gminy chrześcijan, polecał, by po przeczytaniu listu, odesłano go do innej gminy, by i tamci mogli go przeczytać na swych zebraniach (por. Koi 4,16).

Nieco później, prócz ksiąg Pisma Świętego, zaczęto również czytać listy papieskie i biskupie, zwane listami „łączności", celem ich było bowiem utrzymywanie ciągłej, nienaruszonej i nieskazitelnej jedności wiary i nauki, zwyczajów i karności między nimi i wiernymi. Nie wyłączano również aktów męczenników, ani też listów, które zespół jednej gminy przesyłał innej, zachęcając się w nich nawzajem do wytrwałości w wierze Chrystusowej. Z tych to listów i czytań rodziła się trwała i gorąca miłość, łącząca w jedną rodzinę ową „wielką rzeszę ze wszystkich narodów, i pokoleń, i ludzi, i języków" (Ap 7, 9). Z biegiem czasu zaczęto ograniczać tak rozciągłość i ilość czytań, jak również rodzaj ksiąg, tak, że już w VII wieku znajdujemy dwa tylko, jak i dzisiaj, czytania, powszechnie zwane Epistołą i Ewangelią.

2. Epistoła - list

Epistoła jest to wyjątek z Pisma Świętego, który kapłan czyta we Mszy świętej bezpośrednio po kolekcie, wybrany zaś jest najczęściej z listów św. Pawła, stąd i nazwa Epistoła-list, lub też z Proroków, Ksiąg Mądrości, rzadziej z Aktów Apostolskich. Celem Epistoły jest przygotowanie wiernych do Ofiary Eucharystycznej przez pouczenie o prawdach wiary świętej.

3. Bogactwa prawdy, zasad życia i uczuć w tekstach listów roku kościelnego

Matka-Kościół święty, oświecony Duchem Świętym, przedziwnie podaje swym dzieciom tę naukę, zgodnie zawsze z duchem każdej obchodzonej uroczystości. Niekiedy epistoła [budzi] w nas akty wiary w tajemnice Pańskie, które właśnie obchodzimy, pouczając przy tym w krótkich, lecz treściwych słowach, jak mamy żyć według tej świętej wiary. Tak np. w Adwencie, Kościół święty, pragnąc, byśmy w tym okresie szczerze i miłośnie się przygotowali do dwojakiego przyjścia Jezusowego, już na wstępie Adwentu woła za Apostołem: „Bracia, wiecie, że już jest godzina, abyśmy ze snu powstali, teraz bowiem bliższe jest nasze zbawienie, niż kiedyśmy uwierzyli. Noc już minęła, a dzień się przybliżył. Odrzućmy tedy uczynki ciemności, a obleczmy się w zbroję światłości" (Rz 13,11-12).
Gdy zaś zaświta dzień Bożego Narodzenia, z radością zawoła do każdego z nas: „Najmilszy! okazała się łaska Boga Zbawiciela naszego, wszystkim ludziom, nauczająca nas, abyśmy wyrzekłszy się niepobożności i świeckich pożądliwości, trzeźwo i sprawiedliwie i pobożnie żyli na tym świecie" (Tt 2,11-12).
W Wielkim Poście zaś z naleganiem wzywa nas Kościół święty do pokuty tymi oto lub podobnymi słowami: „To mówi Pan: Nawróćcie się do Mnie, ze wszystkiego serca waszego w poście i płaczu i w żalu. I rozdzierajcie serca wasze, a nie szaty wasze, a na¬wróćcie się do Pana, Boga waszego" (Jl 2,12-13; Lekcja z rnszy w Środę Popielcową).
Winniśmy zawsze i we wszystkim stawać się podobnymi do Chrystusa. Dlatego też w dzień Zmartwychwstania Pańskiego Kościół święty pragnie, byśmy duchowo wraz z naszym Zbawicielem zmartwychpowstali, co właśnie uwydatnia się w epistole, zaczynającej się od napomnienia: „Oczyśćcie się ze starego kwasu, abyście byli zaczynem nowyrn" (l Kor 3, 7).
Znów w uroczystości Świętych Pańskich epistoła nadzwyczaj trafnie jest dostosowana do każdego z nich, opiewa i wychwala ich cnoty, a zarazem wznieca w nas gorące pragnienie, naśladowania owych bohaterów Kościoła świętego i wzbudza nadzieję, iż Bóg miłosierny udzieli nam koniecznych do tego łask. W święta Najświętszej Maryi Panny zda się śpiewać Kościół święty wraz z Niebios Królową: „Od początku, przed wiekami jestem stworzona, i aż do przyszłego wieku nie ustanę" (Syr 24, 14), wysławiając tymi słowy wielkość Bogarodzicy. A chcąc nas bardziej utwierdzić w wierze w przemożne wstawiennictwo naszej Najmiłościwszej Pośredniczki, wkłada w Jej święte usta słowa wyrażające Jej moc nad najsłodszym Sercem swego Jezusa: „W Jeruzalem (niebieskim) władza moja..., a w pełności świętych przebywanie moje" (Syr 24,16).
W dzień męczenników znów, jakże wymownie poucza nas epistoła o wzniosłości śmierci poniesionej za wiarę świętą: „Dusze sprawiedliwych są w ręce Bożej... Zdało się oczom głupich, że umarli..., lecz oni są w pokoju. I choć przed ludźmi męki cierpieli, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności" (Mdr3,1-4).

W końcu epistoła niekiedy jest historycznym opowiadaniem faktu, którego pamiątkę obchodzimy, jak np. w dzień Nawrócenia św. Pawia, w Zielone Świątki, w dzień św. Szczepana. W Mszach zaś ferialnych epistoła najczęściej wzbudza w nas podziw wielkich dzie! Bożych, kiedy indziej znów wzbudza akty żalu za nasze grzechy.

4. Zachęta do przejęcia się nimi i wdzięczności

Obyśmy mogli się przejąć naprawdę tym mnóstwem i rozmaitością uczuć i aktów, podczas czytania epistoły, a przeniknąwszy prawdy świętej wiary, mogli również cale nasze życie według nich kierować.
Po skończeniu epistoły, wierni odpowiadają: Deo gratias - Bogu niech będą dzięki, iż raczył zniżyć się do naszej duszy i oświecić ją światłem swojej nauki, zawartej w słowach Apostołów i Proroków. Deo gratias, to okrzyk wdzięczności względem Sprawcy wszelkiego dobra, to dziękczynienie, którym przepełniona jest cała liturgia, lecz przede wszystkim Deo gratias jest jednym z najgłówniejszych celów Mszy świętej. Z jak wielką więc pobożnością, z jak serdecznymi uczuciami winno być przez nas zawsze i wszędzie wymawiane.

GK 9 (1935) 345-348.