TOM 9/ MSZA ŚWIĘTA: KAPŁAŃSTWO CHRYSTUSA I WIERNYCH

1. „Msza wiernych"
Dalsza część Mszy świętej od Dominus vobiscum - „Pan z Wami", następującym po Ewangelii świętej względnie po Credo, tworzy właściwą Ofiarę, zwaną dawniej mszą wiernych. Historyczna ta nazwa przedziwnie odpowiada samej istocie rzeczy. Nazywa się bowiem tak nie tylko dlatego, iż jedynie wierni mogli w niej uczestniczyć do końca, z wykluczeniem nie ochrzczonych, czyli katechumenów, lecz również możemy ją tak zwać dlatego, ponieważ ta część Mszy świętej prawdziwie stanowi Ofiarę całej społeczności wiernych, sprawują ją bowiem wierni, przez pewne uczestnictwo w kapłaństwie, i samych siebie w niej ofiarują.
Pojąć i zrozumieć tę prawdę, to przeniknąć do głębi całą liturgię Mszy świętej. W czyn ją wprowadzić, to znaczy tyle, co czerpać ze Mszy świętej hart duszy, ową nieugiętą energię życia nadprzyrodzonego, to znaczy tyle, co żyć życiem Bożym, stać się świętym.

2. Uczestnictwo wiernych w kapłaństwie
Święty Piotr, zachęcając swych wiernych do świętości, zaklina ich: „I wy, jak żywe kamienie, budujcie się na Nim (Chrystusie) w dom duchowy, kapłaństwo święte dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa... Wy jesteście rodzajem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście opowiadali wielkie sprawy Tego, który z ciemności wezwał was do swego przedziwnego światła" (l P 2, 5-9). Kapłaństwo wiernych, o którym mówi św. Piotr, nie zasadza się jedynie na składaniu Bogu ofiar w szerszym znaczeniu, ofiar z samych siebie, według słów Apostoła: „Proszę was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście wydawali ciała wasze na ofiarę żywą, świętą, przyjemną Bogu" (Rz 12, 1-2) przez ciągłe umartwianie i unicestwianie własnego „ja", lecz odnosi się również do ofiary najwłaściwszej: Ofiary Mszy świętej. Uzasadnia to teologia, pouczająca nas z jednej strony, iż głównym Ofiarnikiem we Mszy świętej nie jest widzialny kapłan, lecz niewidzialny, sam Jezus Chrystus; z drugiej zaś strony, uczy nas, iż wszyscy wierni, tak ściśle są złączeni z Chrystusem, iż tworzą z Nim jedno Ciało Mistyczne, tak iż czynności Chrystusa są czynnościami wiernych.

3. Chrystus głównym Ofiarnikiem we Mszy świętej
Uczy nas Sobór Trydencki: "Ten sam jest teraz [we Mszy świętej] ofiarujący przez posługę kapłanów, który Siebie samego wtedy na Krzyżu ofiarował, tylko różnym sposobem ofiarowania, na Krzyżu w sposób krwawy, we Mszy świętej w sposób bezkrwawy". Chrystus więc jest głównym ofiarującym, nie tylko że ustanowił Mszę świętą i przez kapłanów ją sprawować nakazał, ale jest nim również i przede wszystkim, gdyż w każdej Mszy świętej nowym aktem swej woli oddaje samego Siebie Ojcu na ofiarę. Kapłan zaś nie sprawuje Mszy świętej we własnym imieniu, lecz działa w Osobie Chrystusa i pod Jego skutecznym wpływem. Kapłan - mówi św. Paweł - sprawuje posłannictwo w zastępstwie Chrystusa (por. 2 Kor 5, 20); on jest sługą, tylko i szafarzem Tajemnic Bożych (por. l Kor 4, 1), pomocnikiem Bożym (por. l Kor 3, 9), czyli narzędziem Chrystusowym.
Jak wielką, jak miłą więc musi być Bogu ofiara Mszy świętej, której kapłanem łącznie i Hostią jest Jezus Chrystus - Baranek bez zmazy (l P l, 19).

4. Mistyczne Ciało Chrystusa
Chrystus, wstępując w niebo, nie zostawił nas sierotami (por. J 14,18). Nie tylko dał nam Swego zastępcę w osobie Ojca Świętego, lecz również kontynuuje swoje życie wśród nas, łącząc nas z Sobą nierozdzielnie: „Oto Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 20).
Lecz na czym właściwie zasadza się owa łączność wiernych z Chrystusem? Odpowiada nam św. Paweł: „Wy jesteście Ciałem Chrystusowym, członkami z członka"... (l Kor 12,27). „Wszystko poddał (Ojciec) pod nogi Jego (Chrystusa) i dał Go we wszystkim za Głowę Kościoła, który jest ciałem Jego i dopełnieniem tego, który przez wszystko we wszystkim się dopełnia"... (Ef l, 22-23). Chrystus więc jest Głową, - Kościół, to Ciało Jego, - wierni zaś są członkami tego Ciała Mistycznego. Jaka to wielka rzeczywistość! Jakie głębie treści kryją się pod słów osłoną. Między Chrystusem a wiernymi ten sam zachodzi stosunek, co między głową a resztą ciała. Czym zaś jest głowa dla reszty członków?
Głowa jest tej samej natury, co wszystkie inne członki. Chrystus podobnie; ma tę samą naturę, w porządku przyrodzonym, co wszyscy wierni, jest bowiem Głową Kościoła, nie według Boskiej, lecz według ludzkiej natury. Ma również tę samą naturę, co i wierni w porządku nadprzyrodzonym, łaska bowiem Jego uświęcająca jest istotnie ta sama, co i nasza.
Głowa wśród innych członków ma pierwszeństwo, przewyższając je godnością, swym położeniem, doskonałością i przymiotami życia. - Chrystus również: „Pierworodnym jest bowiem między wielu braćmi" (por. Rz 8, 29), „aby we wszystkim sam miał pierwszeństwo" (Kol l, 18). Godność Jego, to godność Syna Bożego, „w Nim bowiem mieszka cała pełność Bóstwa cieleśnie" (Koi 2, 9), miejscem Jego jest Prawica Ojca, On przewyższa wszystkie rozumne stworzenia bezwzględną pełnością doskonałości: „Widzieliśmy Go... pełnego łaski i prawdy" (J l, 14). „Spodobało się (Bogu) aby w Nim mieszkała wszelka pełność" (Kol l, 19).

5. Jak Chrystus czyni nas uczestnikami swej Boskiej natury i kapłaństwa
Głowa wywiera całkowity wpływ życiowy na resztę ciała, ruch innych członków, ich czynności zawisły od rozkazów z głowy wychodzących. Przez to zaś rozlanie życia na wszystkie członki ciała, głowa tworzy z nimi jedność nierozdzielną, jeden byt, jedno ciało. - Wszystkie te właściwości jak najściślej przypadają Chrystusowi, co się tyczy życia nadprzyrodzonego wiernych. Chrystus bowiem wlewa we wszystkie członki Kościoła Swego owo życie nadprzyrodzone, co nas czyni „uczestnikami Boskiej natury" (2 P l, 4), ponieważ „z pełności Jego wszyscyśmy otrzymali, i łaskę za łaskę" (J l, 16).
Łaska uświęcająca, łaski uczynkowe, cnoty wlane, dary Ducha Świętego - cały nasz organizm nadprzyrodzony - to zasługa Chrystusa. „Jam jest szczep winny" - mówi Chrystus - „wyście latorośle" (J 15, 5), jak zaś latorośl nie może żyć, jeśli nie tkwi w winnym szczepie (por. J 15, 4), tak i wierni, jeśliby nie byli złączeni z Chrystusem. Wszyscy więc wierni jak najściślej są złączeni z Panem Jezusem, bo „są członkami ciała Jego" (por. Ef 5, 30), tworząc z Nim jedną całość, jedno ciało, bo „jak wszystkie członki ciała, choć ich jest wiele, przecież jednym są Ciałem: tak samo Chrystus (mistyczny)" (l Kor 12, 12).
Gdy więc Chrystus, jako główny ofiarujący, składa Siebie na ofiarę Ojcu we Mszy świętej, wierni, będąc z Nim tak ściśle złączeni, czyż mogą nie uczestniczyć w Jego Kapłaństwie?
Nawet sam tekst Mszy świętej niedwuznacznie wskazuje to uczestnictwo wiernych. Kapłan po ofiarowaniu darów wzywa wiernych: „Módlcie się, bracia, aby moja i wasza Ofiara, stała się przyjemną Bogu Ojcu Wszechmogącemu". Przed przeistoczeniem zaś, prosi Boga usilnie: „Prosimy Cię przeto, Panie, abyś tę Ofiarę służby naszej (tj. samego kapłana) i całej »czeladki« Twojej miłościwie przyjąć raczył". Przedkładając zaś Bogu Ojcu tę Ofiarę mówi: „Przetoż pamiętni, Panie, my słudzy Twoi, jako też i lud Twój święty, na tegoż Chrystusa Mękę, ofiarujemy Boskiemu Majestatowi Twemu z darów i hojności Twojej..." Rzeczywiście więc wierni ofiarują Bogu Mszę świętej, lecz również:

6. Wierni ofiarują takie siebie samych we Mszy świętej
Składając Bogu ofiarę, chcemy przez nią uznać bezwzględne panowanie Boże nad nami i naszą w całej pełności zależność od Boga. Uznajemy Boga Panem życia i śmierci, przez którego możemy być zniszczeni i unicestwieni. Dla okazania tego przekonania, tego naszego uczucia, pragnęlibyśmy unicestwić się ku chwale Bożej, ten bowiem jest cel każdej ofiary. Lecz Bóg nie żąda ofiar ludzkich. Dlatego człowiek oddaje Bogu i niszczy rzecz, będącą jego własnością, w zastępstwie siebie samego, wyrażając przez to swoje duchowne unicestwienie się. Kto więc coś ofiaruje, siebie samego duchowo ofiaruje. Ponieważ zaś wierni łącznie z Chrystusem ofiarują Mszę świętą, ofiarują również wraz z Chrystusem samych siebie.
To ofiarowanie się wiernych we Mszy świętej, nierzadko odzwierciedla się w modlitwach podczas Najświętszej Ofiary. W poniedziałek po Zielonych Świątkach modli się kapłan w Sekrecie: Prosimy Cię, Panie, racz łaskawie poświęcić te dary, a przyjmując złożoną Ci duchowną Ofiarę, spraw, abyśmy się stali Twoją własnością na wieki", lub w dzień Trójcy Przenajświętszej: Poświęć, prosimy Cię, Panie... Hostię, którą Ci ofiarujemy, i mocą jej uczyń nas godnym dla Siebie darem (Sekreta).
Ojcowie zaś święci widzieli tę łączność wiernych z Chrystusem w ofiarowaniu się, już to w chlebie, powstającym ze zmielenia i upieczenia przelicznych ziarnek, i w winie, które powstaje z wytłoczenia licznych jagód winogronowych, już to w zmieszaniu wody z winem przed ofiarowaniem kielicha, gdzie wino symbolizuje Krew Pańską, woda zaś społeczność wiernych.

Stąd też słusznie nazywali Mszę świętą „Sakramentem jedności kościelnej" lub „znakiem i związką miłości" braterskiej.
Wdrażajmy te prawdy coraz głębiej w umysły i serca nasze, żyjmy nimi, a wtedy liturgia święta stanie się dla nas, wedle słów Piusa X, źródłem pierwszorzędnym rozkwitu prawdziwego ducha chrześcijańskiego.
GK 10 (1936) 73-77.