TOM 9/ MSZA ŚWIĘTA: SYMBOLIKA OKADZANIA WE MSZY ŚWIĘTEJ

1. Obrzęd okadzania
W mszach uroczystych, po modlitwie ofiarowania się, następuje wzniosła i wspaniała ceremonia: okadzenie ofiary, tj. chleba i wina, oraz wszystkich obecnych. Jest to trzecie z kolei użycie kadzidła podczas uroczystej Mszy świętej.
Często spotykamy tę ceremonię w liturgii, tak we Mszy świętej, jak też podczas nieszporów, błogosławieństw Najświętszym Sakramentem, pogrzebów i ważniejszych konsekracji. Wonność bowiem kadzidła towarzyszy naszym procesjom i wystawieniu Najświętszego Sakramentu. Okadza się krzyż, ołtarz, relikwie Świętych, księgę Ewangelii, kapłana i jego ministrów oraz wszystkich wiernych. Skąd to wszystko pochodzi? Co ma oznaczać?
Palenie kadzidła samego lub z domieszką innych wonności, zawsze miało wielkie zastosowanie w religijnym kulcie wszystkich krajów i narodów.

2. W Starym Testamencie
palenie kadzidła było jedną z właściwych ofiar, składanych Bogu Stworzycielowi. Prawo Boże surowo wzbraniało używania go do innych celów, ponieważ miało mieć w sobie coś świętego, uważano go za rzecz szczególniejszą, Bożą. „Święte nad świętymi będzie wam kadzenie, - czytamy w Księdze Wyjścia (30, 36). Takiego złożenia nie będziecie czynić na potrzeby wasze, bo święte jest dla Pana. Człowiek, który by uczynił podobne, aby wonności jego używał, wykorzeniony będzie z ludu swego"(Wj 30, 37n).
Palenie kadzidła w ofierze Jahwe, odbywało się według nadzwyczaj drobnostkowych przepisów Prawa. Kadzidło sporządzano, „robotą aptekarską" (Wj 30, 35), palono dwa razy dziennie o oznaczonej godzinie, na specjalnym ołtarzu w świątyni, tuż u wejścia do miejsca „Świętego Świętych". Była to czynność zastrzeżona wyłącznie Aaronowi (por. Wj 3, 7n) i jego potomstwu, inni nie mieli do tego żadnego prawa, toteż gdy Korach i jego towarzysze śmieli przystąpić do ofiarowania kadzidła: „rozstąpiła się ziemia pod nogami ich, i otworzywszy paszczękę swą, pożarła ich z namiotami ich i ze wszystką majętnością ich" (Lb 16, 32).
Dym i wonność kadzidła wznosząca się w przestworza, oznaczała również modlitwę ludu wybranego, dlatego też palono kadzidło w licznych okolicznościach, jak „dorocznego przebłagania" (por. Iz 62, 2) lub ilekroć wiarołomnym Żydom groziły gromy gniewu Bożego. Oznaczało modlitwę duszy czystej i nieskalanej grzechem, dlatego wzbronione było przez Boga palenie kadzidła jako ofiara, którą miał składać Izraelita po popełnieniu grzechu.
Obok świętego i wzniosłego zastosowania palenia kadzidła u ludu wybranego, zwyczaj ten rozwijał się również

3. wśród pogan
Zwyczaj mglisty, błędny i zabobonny. Palono bowiem kadzidło w rozmaitego rodzaju czarnoksięstwie, zaklinaniach i poczynaniach czarodziejskich. Mylny przesąd, jakoby woń kadzidła kryła w sobie zarodek życia, sprawiał, że używano kadzidła tak w Egipcie, jak Babilonii i Persji, do balsamowania zwłok, lub też palono kadzidło przed faraonami, królami i cezarami, dla wyrażenia ich nieśmiertelności. Gdy zaś zaczęto ubóstwiać zmarłych, palenie kadzidła przybrało naturę ofiary, tak, iż później rytuał pogański cały zasadzał się na podawaniu sposobu palenia kadzidła przed bożyszczem.

4. Palenie kadzidła w liturgii Kościoła
Jasna zorza chrześcijaństwa wzeszła wśród tych i podobnych ciemności pogaństwa jako świat nowy, słoneczny, świat prawdy, światła i szczerości, brzydzący się wszystkim, co miało choćby najdalszą styczność z fałszem bałwochwalstwa. Dlatego właśnie pierwsi chrześcijanie do zbezczeszczonego rytu palenia kadzidła okazywali wielką nieprzychylność, która w czasie prześladowania Kościoła świętego, kiedy to zdradziecko nagabywano lub najbardziej wyszukanymi torturami zniewalano wyznawców i męczenników wiary świętej, do rzucania kadzidła w ogień gorejący przed bożyszczem, zamieniła się w prawdziwy wstręt i nienawiść. Toteż w pierwszych wiekach palenie kadzidła w czasie czynności liturgicznych było całkowicie wzbronione.
Lecz zaledwie Kościół święty, po strasznej próbie prześladowania uzyskał wolność, a zabobon pogański powoli, lecz stale zanikał, zaczęto zwracać myśl i wnikać w najgłębsze tajniki znaczenia rytów Starego Przymierza i apokaliptycznego Nowego Jeruzalem, i tak najpierw na Wschodzie, później i na Zachodzie ryt palenia kadzidła uświęcał się przez wcielanie go do liturgii kościelnej.
Już u schyłku IV wieku palono kadzidło w czasie procesji pogrzebowych na znak radości i czci. Pogrzeb bowiem chrześcijański przybierał szatę orszaku triumfalnego, śmierć uważano jako rodzenie się dla nieba; umarły zaś, w myśl Apostoła, był świątynią Ducha Świętego (por. l Kor 6, 19), godny więc jest po śmierci wielkiej czci i poważania. Palono również kadzidło podczas procesjonalnego wstępu biskupa do ołtarza przed Mszą świętą i w czasie jego powrotu do zakrystii po skończeniu tejże, lub też w czasie procesjonalnego niesienia Ewangelii na ambonę, skąd miała być wiernym czytana przez diakona.
Nieco później palono kadzidło podczas całej Mszy świętej w bogato ozdobionych kadzielnicach, wiszących przed ołtarzem, a w rycie gallikańskim już z początkiem X wieku zaczęto okadzać Ewangelię, ołtarz, kapłana i dary ofiarne; a już około XIII wieku używanie kadzidła w rzymskiej liturgii odbywało się na sposób dzisiejszy.

5. Symbole kadzidła
Wielką troską Matki-Kościoła świętego było zawsze przypisywanie i używanie w swej liturgii pewnych ceremonii, nie żeby ich naturalna istota koniecznie była potrzebna, lecz żeby przez te widzialne znaki myśl wiernych łatwiej mogła się wznieść do zrozumienia i rozważania najwznioślejszych tajemnic, kryjących się w wielkiej obfitości w najgłówniejszych aktach kultu.

a. Znak czci i uwielbienia
Kadzidło pod gwałtownym działaniem ognia doszczętnie niszczy się i unicestwia, lecz właśnie przez to wydaje najwdzięczniejszą wonność, która nas odświeża i podnosi, raduje i weseli. To samo powinno się stać z nami w oddawaniu czci i uwielbianiu Boga. Byśmy mogli się stać ową „dobrą wonnością Chrystusową Bogu" (2 Kor 2, 15), byśmy mogli uwielbić Go należycie, winniśmy gwałt zadawać naszej krnąbrnej naturze, wyniszczając się i unicestwiając, korząc się w najgłębszej pokorze przed Bogiem. Przez okadzenie wyrażamy więc uwielbienie: Najświętszemu Sakramentowi, ponieważ pod jego postaciami kryje się „Boski Więzień miłości", prawdziwy Bóg - Jezus Chrystus ze swym Bóstwem i Człowieczeństwem - Krzyżowi, bo jest godłem Męki Pańskiej. Okadzenie jest wyrażeniem naszej czci i poważania: względem kapłana, bo on działa w osobie Chrystusa; względem wiernych, ponieważ i oni łącznie z Nim ofiarują, jako żywe członki Chrystusa Mistycznego. Pamiętając o tym, czyż można być tylko obojętnym widzem tej wzniosłej czynności?

b. Żywy obraz modlitwy
Czytamy w Apokalipsie (5, 8) iż „dwudziestu czterech starszych upadło przed Barankiem mając... czasze złote, pełne wonności, którymi są modlitwy świętych". Aniołowi również stojącemu przed obliczem Bożym „dano wiele kadzidła, aby oddał z modlitw wszystkich świętych na ołtarz złoty, który jest przed tronem Bożym" (tamże 8, 3). Kapłan zaś, okadzając krucyfiks, w tym miejscu Mszy świętej modli się słowami Psalmisty: „Niech wstąpi modlitwa moja jako kadzenie przed oblicze Twoje..." (Ps 140,2). Przez okadzanie więc wyrażamy najgorętsze pragnienie, by modlitwa nasza jak najmilsza była Bogu, i wzniosła się do tronu Jego Majestatu, jak ten obłok dymu, co się wznosi wzwyż wonnością najwdzięczniejszą.
Lecz jak wonność kadzidła nie wzniesie się bez działania ognia, tak samo nasze modlitwy nie dosięgną Boga, jeżeli nie będą pochodziły z serca trawionego żywym ogniem miłości Bożej. Modląc się bez miłości - tej miłości prostej, niewinnej dzieciny, lecz czynnej i wielkodusznej, będziemy w oczach Boga „jako miedź
brzęcząca albo cymbał brzmiący" (l Kor 13,1).
Pod działaniem ognia nic nie pozostaje z pierwotnej materii kadzidła, tak samo nasza miłość winna wyniszczyć w nas wszelkie pragnienia czysto ziemskie, nasz egoizm; wtedy nasza modlitwa miła będzie Bogu, a dla nas skuteczna; dlatego właśnie kadzidło jest symbolem naszej ofiary wewnętrznej. Zaofiarujmy się Bogu bez zastrzeżenia, a wtedy i Bóg odda się nam całkowicie, bez miary.

c. Przyjęcie przez Boga naszej ofiary
Okadzanie darów ofiarnych, prócz powyższych myśli, kryje w sobie inne szczególniejsze znaczenie. Zaofiarowaliśmy Bogu podwójne dary: dary chleba i wina oraz dar z nas samych, Kościół święty do głębi jest przekonany, iż Dobroć Boża nie pogardza naszą szczerą ofiarą, przez obłok więc wonnego dymu chce nam niejako przedstawić moc Bożą, biorącą w swe wyłączne posiadanie nasze dary.
Obecność bowiem swoją w Starym Testamencie najczęściej Bóg raczył okazywać w obłoku, jak się stało np. na górze Synaj (por. Wj 24, 16) lub w widzeniu Izajaszowym (por. Iz 19, 1), czy też w miejscu „Świętego Świętych" (por. Wj 40, 32).
Odnawiajmy więc nasze ofiarowanie się podczas tej wspaniałej ceremonii, ożywiajmy wiarę, wzbudzajmy akty gorącej miłości, wznośmy z dziecięcą ufnością nasze modły, by rzeczywiście zawładnęła nami moc Boża, byśmy odtąd nie żyli, jak tylko dla Boga.
GK 10 (1936) 203-207.