TOM 9/ MSZA ŚWIĘTA: LITURGIA EUCHARYSTYCZNA

1. Wstępne uwagi
Przystępujemy do najważniejszej części właściwej Ofiary Eucharystycznej. Materia dla niej jest już przygotowana, ofiarowana i poświęcona. Nadchodzi czas, ażeby dopełnić" istotnego obrzędu kapłańskiego. Nazywano go Kanonem, co z greckiego oznacza stalą normę. Kanon bowiem od samej starożytności chrześcijańskiej do dziś dnia stale powtarza się ten sam w każdej Mszy świętej.
Składa się na niego cały szereg najwznioślejszych modlitw, pochodzących nie tylko od Apostołów i świętych papieży, lecz również od Naszego Zbawcy Jezusa Chrystusa. Cudotwórcze słowa Syna Bożego, wyrzeczone podczas Ostatniej Wieczerzy, w tej chwili niewymownej czułości i zażyłości rodzinnej, nie mogły zaginąć. One stanowiły najdroższy testament tak dla Apostołów, jak dla ich następców i wszystkich wiernych. Odnoszono się do nich z największym poważaniem i pobożnością, zawsze stanowiły one ośrodek Mszy świętej Kanon to ich najwierniejszy komentarz, który jest również najświętszą i najbardziej tajemniczą częścią Mszy świętej, najwłaściwszą czynnością kapłańską.


2. Prefacja - miŁosny hymn czci i dziękczynienia
Prefacja jest to najbliższe przygotowanie do Najświętszej Ofiary. Wprawiając w podziw umysł, wznosi go wzwyż ku rozważaniu cudu Boskiej Miłości, wznieca w sercu najgorętsze uczucia miłości i wdzięczności. Prefacja bowiem jest miłosnym hymnem czci i dziękczynienia, które Jezus Chrystus, a z Nim i my, oddajemy Bogu za niezliczone dobrodziejstwa, których Msza święta jest najwznioślejszym szczytem.
Prefacja zaczyna się dialogiem między celebransem a ludem. Po zwykłym pozdrowieniu „Pan z wami", kapłan wznosi okrzyk uniesienia: „W górę serca!", pobudzając tymi słowy wiernych, by niczym innym nie zaprzątywali swego serca i umysłu, jak tylko Bogiem.
Oderwijmy wiec serca nasze od wszystkich rzeczy tego świata, utkwijmy wzrok naszego umysłu w Majestat Boży, nie dawajmy przystępu do niego innym myślom, byśmy z całą prawdą mogli zapewnić kapłana liturgicznymi słowy: „Mamy wzniesione ku Panu".


3. Budowa prefacji i ich przegląd
KapŁan, upewniwszy się, iż rzeczywiście cała nasza uwaga przykuta jest do rzeczy Bożych, w porywie świętego zapału ponownym okrzykiem wzywa nas do łączenia się z chórami anielskimi w wyśpiewywaniu odwiecznego hymnu dziękczynienia: „Czyńmy dzięki Panu, Bogu naszemu!".
Zapał kapłana winien się nam udzielić w całej pełni. Zawołajmy więc z głębi serca za ministrantem: „Godną i sprawiedliwą jest rzeczą" czynić dzięki Panu naszemu, za tyle łask i dobrodziejstw, którymi w swej nieskończonej dobroci raczył nas obsypywać, przede wszystkim zaś za tę niepojętą ofiarę, ofiarę pochwalną, dziękczynną, pojednawczą i przebłagalną.
Kapłan, podchwytując powyższe słowa, kontynuuje [...]: „Prawdziwie godną i sprawiedliwą, słuszną i zbawienną jest rzeczą, abyśmy Tobie wszędzie i zawsze dzięki czynili, Panie święty, Ojcze Wszechmogący, Wieczny Boże. Przez Chrystusa Pana naszego, przez którego Twój Majestat wielbią Aniołowie, oddają pokłon »Panowania«, drżą »Mocarstwa«, a »Niebiosa« i »Moce« niebieskie oraz błogosławieni »Serafini« społem z radością wychwalają. Z którymi aby i nasze głosy były połączone, rozkaż, Panie, usilnie Cię prosimy, w pokornym wyznaniu, wołając: Święty, Święty, Święty, Pan Bóg Zastępów! Pełne są niebiosa i ziemia chwały Twojej. Hosanna na wysokościach! Błogosławiony, który idzie w Imię Pańskie. Hosanna na wysokościach!".
Ileż to świętych uczuć wzbudza w nas ten wzniosły hymn! Obyśmy chcieli jak najczęściej zwracać się do niego w ciągu dnia, wnikać w znaczenie jego słów, on by nas oświecał, przekonałby nas o naszej nicości, bo my nic nie mamy, czego byśmy nie otrzymali od Bożej szczodrobliwości. Święty Paweł, przejęty tą wielką prawdą, zapytywał każdego ze swych wiernych: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?" (l Kor 4, 7). Prefacja jest jakby wyjaśnieniem słów Apostoła.
Niegdyś, gdy kapłan miał większą wolność w wynurzaniu swych uczuć podczas sprawowania Najświętszej Ofiary, wspominał w prefacji wszystkie łaski i dobrodziejstwa Boże tak ogólne, jak i szczególne, improwizując w każdej nowej okazji okazywania się dobroci Bożej nowy podniosły hymn dziękczynienia. Toteż liczba prefacji w liturgii kościelnej była niemal nieograniczona.
Dziś pozostało ich w Mszale zaledwie trzynaście. Skromna liczba, lecz jakie głębie myśli, jaką gorącość uczucia kryją w sobie. W nich to bowiem krótko [...] są przedstawione niepojęte skarbnice łask, którymi Dobroć Boża nas wzbogaciła i za które mamy Mu składać wieczyste dziękczynienie. Mimo woli zapytujemy się: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?" (l Kor 4, 7) Oto kilka przykładów:


4. Przykłady wznioślejszych prefacji
W prefacji na Boże Narodzenie podziwiamy i dziękujemy za źródło wszelkich łask Bożych, za Wcielenie Syna Bożego: „Albowiem przez tajemnicę Wcielonego Słowa nowe światło jasności Bożej zabłysło oczom duszy naszej: abyśmy poznając Boga w widzialnej postaci, przez Niego ku miłości rzeczy niewidzialnych porwani zostali" (Prefacja 1. na Boże Narodzenie).
W Prefacji na święto Trzech Króli, podobnie składamy Bogu dzięki, ponieważ Jednorodzony Jego Syn, ukazując się „pierwocinom" narodów w śmiertelnej postaci naszej, nowym światłem nieśmiertelności swojej życie nam przywrócił.
W Wielkopostnej zaś prefacji dziękujemy Bogu, że przez zbawienny „post ciała, ujarzmia nasze namiętności, podnosi umysł, i udziela nam mocy i nagrody przez Chrystusa Pana naszego" (Prefacja 4. Wielkopostna).
Prefacja znów o Męce i Krzyżu Pańskim, to hymn dziękczynienia Bogu Ojcu, ponieważ „zbawienie rodzaju ludzkiego w drzewie Krzyża położył: aby skąd śmierć początek wzięła, życie wytrysnęło i aby ten, który przez drzewo zwyciężył, przez drzewo też był zwyciężony, przez Chrystusa Pana naszego".
W końcu prefacja na Zielone Świątki wyraża radosne dziękczynienie, iż Chrystus „który wstąpiwszy ponad wszystkie Niebiosa i siedząc na prawicy Ojca, obiecanego Ducha Świętego na synów przybranych zesłał [...]".

A więc „cóż masz, czego byś nie otrzymał?" (l Kor 4, 7). Przejmijmy się do głębi tymi słowami, uznajmy naszą nicość i wznośmy radosny, nieustanny hymn dla Dawcy wszelkiego dobra, byśmy stali się godnymi dostąpić tym obfitszych łask spływających z Ofiary Ołtarza.
GK 10 (1936) 308-311.