TOM 9/ MSZA ŚWIĘTA: PRZYGOTOWANIE BEZPOŚREDNIE DO KOMUNII ŚWIĘTEJ

1. Gorące zapały wiary, miłości i pragnienia zjednoczenia z Chrystusem
Po Modlitwie Pańskiej następuje szereg nowych modlitw, obrzędów i czynności liturgicznych, będących bezpośrednim przygotowaniem do Komunii świętej. Trudno dociec między nimi jakiegoś ściślejszego związku. To jakby poryw serca, wybuch wiary i ufności, pragnienia i miłości. Serce rozmiłowane, pałające żądzą zjednoczenia z swym Umiłowanym; tu myśl i uczucia zwrócone są ku jednemu: posiąść Jezusa, związać się z Nim i złączyć na wieki.

2. Świadomość szczególnych wymagań do zjednoczenia i płynące stąd nowe błagania
Prawdziwe i trwałe zjednoczenie z Jezusem jest niemożliwe, dopóki w sercu tli się miłość świata, przywiązanie do rzeczy znikomych, owa troska o siebie samego, zamieszanie i niepokój wewnętrzny. Dlatego z natarczywością dziecka domaga się [kapłan], by Bóg mocą swą raczył wykorzenić i wyniszczyć w nim wszelką pozostałość grzechu lub niedoskonałości; by ustrzegł go przed niebezpieczeństwem nowego upadku, wlał swój niezamącony pokój do duszy, i dopomógł w ten sposób godnie Go przyjąć. To potrójne błaganie: o wybawienie od grzechu, o pokój Boży i jak najgodniejsze przyjęcie Komunii świętej, przenika i powraca we wszystkich modlitwach i obrzędach poprzedzających właściwą Komunię.

3. Prośba o wolność synów Bożych i zachowanie od wszelkiego zła
Wolność synów Bożych zasadza się nie tylko na wolności od grzechu ciężkiego, lecz również od wszelkiego rozmyślnego grzechu powszedniego - od skutków grzechów, czy to w postaci złej skłonności i braku odporności na grzech, czy też w postaci oziębłości, niedbalstwa i duchowej ociężałości, od pokus, którym się nie opieramy, od wszelkiego w końcu niebezpieczeństwa nowego grzechu. O tę łaskę błagał Boga już kapłan w ostatniej prośbie Modlitwy Pańskiej: „ale nas zbaw ode złego", teraz jednak dwukrotnie jeszcze do niej powraca, natarczywiej i goręcej o nią błagając.
Po Modlitwie Pańskiej, rozwijając ostatnią jej prośbę, modli się: „Wybaw nas, prosimy Cię, Panie, od wszelkiego zła przeszłego, teraźniejszego i przyszłego, a za wstawieniem się błogosławionej i chwalebnej zawsze Dziewicy Bogarodzicy Maryi, z błogosławionymi Apostołami Twymi, Piotrem i Pawłem oraz Andrzejem, i ze wszystkimi Świętymi, racz miłościwie udzielić pokoju we dni nasze, abyśmy pomocą miłosierdzia Twego wsparci, i od grzechu zawsze byli wolni, i od wszelkiego zamętu bezpieczni. Przez tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa, Syna Twego, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków".
W modlitwie tej, w słowach na pozór ogólnych, kapłan ogarnia myślą wszystko, cokolwiek krępowałoby wolność, która jest udziałem Świętych. To jest zło przeszłe, czyli grzechy popełnione dawniej, które choć już raz należycie wyznane przed kapłanem, zostawiają jednak po sobie dręczącą myśl, którą szatan często się posługuje, by nas zniechęcić w służbie Bożej. Myśl o dawnych grzechach sama przez się jest zbawienna, bo pobudza nas do pokory i żalu, lecz wróg ludzkości i dobrych rzeczy zwykł nadużywać do swych niecnych czynów.
Zło teraźniejsze, to nigdy nie opuszczające nas pokusy, z którymi wdajemy się w dyskusję, których rozważamy dobre i złe strony i w końcu im się poddajemy. W końcu zło przyszłe to wszelkie niebezpieczeństwo i okazja powtórnego grzechu.

4. Z ufnością do pośrednictwa Najświętszej Panny Maryi
Jeżeli więc pragniemy, by Komunia święta nierozdzielnie złączyła nas z Jezusem, łączmy się z całą gorącością z kapłanem, błagajmy usilnie o te łaski, uciekając się z ufnością do pośrednictwa Najśw. Panny Maryi, bo wtedy tylko możemy się spodziewać, że Bóg przychyli się do próśb naszych, wtedy bowiem modlitwa nasza stanie się modlitwą Matki do Syna, modlitwą Syna do Ojca.
Tuż przed Komunią świętą kapłan ponownie powraca do tej samej prośby, jakby dla wyrażenia jak bardzo mu na niej zależy. W słowach więc pełnych uczucia i wylania, pochylony kornie nad Hostią Świętą woła: Panie Jezus Chryste, Synu Boga żywego, któryś z woli Ojca, za sprawą Ducha Świętego, przez śmierć swą świat ożywił, wybaw mię przez to Przenajświętsze Ciało i Krew swoją od wszystkich nieprawości moich i od wszelkiego złego; spraw, abym zawsze przykazań Twoich strzegł i nie dopuszczaj, abym się od Ciebie kiedykolwiek odłączył. [...]
GK 11 (1937) 143-145.