TOM 9/ MSZA ŚWIĘTA: MODLITWY PO PODNIESIENIU

l. Otoczcie Chrystusa gorącymi uczuciami miłości, wdzięczności...!
Jeżeli tyle modlitw, obrzędów i czynności poprzedza chwilę Przeistoczenia, aby nie znaleźć jakby znienacka i przypadkowo Pana Jezusa na ołtarzu, o ileż więcej należy już złożonego w Ofierze Zbawiciela otoczyć czcią i gorącymi uczuciami miłości, wdzięczności, podziwu i prośby? To właśnie mają na celu modlitwy, pokłony i inne ceremonie, które kapłan wykonuje od Przeistoczenia do Komunii świętej.

2. Potrójna troska i modlitwy
Potrójną zaś troską zda się być zajęty kapłan we wszystkich tych modlitwach. Pierwsza to niejako ciągła prośba do Ojca Niebieskiego, by raczył wejrzeć na naszą ofiarę i uczynić ją sobie jak najmilszą. Drugą zaś, usilne błaganie, by z tej ofiary spłynęły przeobfite zdroje łask Bożych tak na dusze w czyśćcu cierpiące, jak i na nas, zmagających się na tej łez dolinie. Trzecia w końcu - to zakończenie kanonu - przez oddanie należytej czci i chwały Bogu Ojcu przez Jezusa, łącznie z Jezusem i w Jezusie.

3. Usilna prośba do Boga Ojca o przyjęcie naszej ofiary
Kapłan, nawiązując do tylko co danego zlecenia Pana Jezusa: „To, ile razy pić będziecie, na Moją pamiątkę czyńcie" (por. l Kor 11, 25), mimo przeświadczenia o swej niegodności, pełen wdzięcznej radości, przedstawia Bogu Ojcu w naszym imieniu ofiarę ołtarza: „Boże Ojcze, my Twoi słudzy oraz lud Twój święty, wspominając błogosławioną mękę, zmartwychwstanie oraz chwalebne wniebowstąpienie Twojego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa, składamy Twojemu najwyższemu Majestatowi z otrzymanych od Ciebie darów Ofiarę czystą, świętą i doskonałą, Chleb święty życia wiecznego i Kielich wiekuistego zbawienia. Racz wejrzeć na nie z miłością i łaskawie przyjąć". Ileż to dziecięcej ufności i prostoty w tej wzniosłej modlitwie.
Kapłan do głębi jest przekonany, iż ofiara Mszy świętej sama z siebie nie może być odrzucona przez Boga, wszak hostią jej i głównym ofiarnikiem jest Syn Jego Jedyny, Pan nasz Jezus Chrystus, lecz pragnie, by ta ofiara przyjemna była Bogu nie tylko z tego względu, że jest ofiarą Chrystusową, ale też o ile jest jego ofiarą własną i ofiarą całej społeczności wiernych. Pomny jednak swej i naszej niegodności, chce niejako zwrócić myśl Bożą w inną stronę. Dlatego stawia Mu naprzód przed oczy Syna Jego Jezusa Chrystusa, Jego błogosławioną Mękę, Zmartwychwstanie, chwalebne Wniebowstąpienie. W tych bowiem tajemnicach gruntuje się pewność naszego synostwa wobec Boga, naszej ufności ku Bogu, naszego wiecznego zbawienia, bo Męka Chrystusa przebłagała gniew Boga, Zmartwychwstanie zwyciężyło śmierć, Wniebowstąpienie otworzyło nam bramy do nieba.

4. Prorocze figury i sceny Starego Testamentu przedstawiające Mszę świętą
Powołuje się następnie kapłan na wzniosłość samejże ofiary, określając ją jako „Ofiarę czystą, Ofiarę świętą, Ofiarę niepokalaną", chcąc niejako przez to powiedzieć Bogu, że taka ofiara nie może być splamiona jego własną niegodnością. Z tą też pewnością kontynuuje: Na dary te racz wejrzeć łaskawym i pogodnym obliczem i tak je przyjąć, jakoś raczył przyjąć dary sprawiedliwego sługi Twego Abla, i ofiarę Patriarchy naszego, Abrahama i tę, którą Tobie ofiarował Najwyższy Twój kapłan, Melchizedek. Ofiarę świętą, Hostię niepokalaną.
Wspomina tu kapłan trzy tylko ofiary Starego Zakonu, bo one w szczególniejszy sposób były Panu Bogu przyjemne i były obrazem ofiary Mszy świętej.
Bo jakże pięknie zarysował sprawiedliwy Abel w swych ofiarach, Ofiarę Nowego Zakonu i jej ofiarnika. On, pierworodny, składał w ofierze pierworodne ze swej trzody (por. Rdz 4, 4), a dla swej sprawiedliwości zginął z bratobójczej ręki zazdrosnego brata Kaina (por. Rdz 4, 8). Tak samo też z pierworodnych jest ofiara Mszy świętej, bo Hostią jej, to Pierworodny Syn Ojca Przedwiecznego, który jest też jej głównym ofiarnikiem. On również przez zawiść został wydany (por. Mk 15, 10) przez swych braci. Żydów i straszną śmiercią życie zakończył.
Następnie ofiara Abrahama, to znów jakby cień zapowiadający najświętszą ze wszystkich ofiar: Mszę świętą Sędziwy Patriarcha, wiodący jedynego syna na ofiarę, czyż to nie wyobrażenie Ojca Niebieskiego, który tak umiłował świat, iż Syna Swego Jednorodzonego wydał za niego? (por. J 3, 16) Izaak zaś, posłusznie dźwigający na górę drewno, na którym w ofierze miał być spalony (por. Rdz 22, 8-10), czyż nie jest wyobrażeniem Chrystusa dźwigającego ciężki krzyż na Górę Kalwarię, Chrystusa posłusznego aż do śmierci, a śmierci krzyżowej? (por. FIp 2, 8).
Wreszcie ofiara Melchizedeka, tajemniczego króla Szalemu, i arcykapłana, ofiara składająca się właśnie z chleba i wina (por. Rdz 14, 18), jakżeż wzniosłą jest figurą Mszy świętej. W końcu w samymże Melchizedeku, któż nie dopatruje się wspaniałego typu Chrystusa? Wszak już Psalmista Pański w proroczym duchu zwie Chrystusa: „Kapłanem na wieki wedle porządku Melchizedeka" (Ps 110 [109], 4).
Lecz nie na samych tylko podobieństwach winniśmy się zatrzymywać! Zważmy, iż prosząc Boga wraz z kapłanem, by nasza ofiara była Mu tak miła, jak tych świętych Starego Zakonu, winniśmy przedtem życiem naszym upodobnić się do nich. Ofiary bowiem Starego Przymierza, całą swą wartość brały z usposobienia ofiarników. Niewinność życia, gorąca miłość i żywa wiara, żarliwość i pobożność tych świętych Patriarchów sprawiały, że ofiary ich tak miłe były Bogu. Jeżeli więc chcemy, by i nasze ofiary przyjął Bóg z upodobaniem, musimy stanowczo starać się, by ich naśladować w świętości życia, inaczej bez żadnego skutku byłyby wszystkie nasze prośby.
GK 10 (1936) 487-490.

Kapłan, uprzytomniając sobie w końcu apokaliptyczny opis świątyni (zob. Ap 7, 9-13), ów tron Boży pośrodku, złoty ołtarz, na nim zaś Baranka zabitego (zob. Ap 5,12), pochyla się kornie i błaga usilnie Boga, aby i nasza ofiara wzniosła się z ziemi na ołtarz niebieski przed Jego tron, i wyjednała wszystkim nam, ilekroć uczestniczyć w niej będziemy wszelkie łaski i błogosławieństwa Nieba: „Pokornie Cię prosimy, Boże wszechmogący, rozkaż, aby ta ofiara, przez ręce świętego Anioła Twego, zaniesiona została na Twój Ołtarz najwyższy, przed oblicze Boskiego Majestatu Twego, abyśmy wszyscy, którzy z tego ołtarza przyjmiemy Najświętsze Ciało i Krew Syna Twego, napełnieni byli wszelkim błogosławieństwem niebieskim i łaską. Przez tegoż Chrystusa Pana naszego. Amen".
GK 11 (1937) 40.