6/ Ewangelia nauką dziecięctwa

Chrystus szczególniejszą miłością darzy dzieci (por. Mt 10, 16), tych "maluczkich". Dzieci pierwsze oddają swe życie dla Niego (por. Mt 2, 16-18), bo pierwej nim mówić poczęły, dały świadectwo krwi Jego królestwu. Całą Ewangelię można nazwać życiem i nauką dziecięctwa. Jezus głosi dziecięctwo jako warunek zbawienia. "Zaprawdę, mówię wam (uczniom mówi), jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie się jako dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Ktokolwiek się przeto uniży, jako to dziecię, ten jest większym w królestwie niebieskim. A kto by przyjął jedno takie dziecię w imię moje, Mnie przyjmuje" (Mt 18, 3-5). I przynoszono Mu dziatki, aby się ich dotknął, ale uczniowie gromili tych, którzy je przynosili, co ujrzawszy Jezus, oburzył się i rzekł: Dopuśćcie dziatkom przychodzić do Mnie, a nie wzbraniajcie im, albowiem takich jest królestwo Boże. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, ktokolwiek nie przyjmie Królestwa Bożego, jako dziecię, nie wejdzie do niego. A tuląc je i kładąc na nie swe ręce, błogosławił im (por. Mk 10, 13-16). Kiedy uczniów "opanowała myśl, kto by z nich był większy, Jezus, widząc myśli serca ich, wziął dziecię, postawił je przy sobie i rzekł im: ktokolwiek by przyjął to dziecię w imię moje, Mnie przyjmuje, a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje tego, który Mnie posłał. Albowiem kto jest najmniejszy między wami wszystkimi, ten jest wielki" (Łk 9, 46-48).

Otóż, kiedy nauczyciel wykłada lekcje w rozmaitych formach, czyż przez tę rozmaitość obrazów i porównań nie chce zaznaczyć, żeby lekcję dobrze pojęto? Jeśli więc stara się wpoić w uczniów, czego uczy, chce, aby za pomocą tych porównać dobrze ją pojęli. Wynika z tego, że Boski Nauczyciel chce, aby uczniowie widzieli w dziecięctwie duchowym warunek zdobycie królestwa niebieskiego.

W: O. Anzelm Gądek, Traktat o dziecięctwie duchowym, Łódź 2003.