17/ Współpraca przełożonych z mistrzyniami

Za wychowanie nowicjuszek odpowiedzialna wobec Boga, Kościoła i zgromadzenia jest mistrzyni; niemniej w [dziele] wychowania mają współpracować przełożone w poszczególnych domach, zwłaszcza odnośnie do młodszych profesek. W duchu nowicjatu i w duchu jego kierownictwa ma iść dalsze wychowanie, by z zaniedbania nie nastąpiła ruina dusz, a tym samym utrata ducha zgromadzenia. [Zatem] niech przełożone pamiętają, że są za to odpowiedzialne przed Bogiem i na pierwszym miejscu niech zawsze stawiają dobro duchowe sióstr powierzonych ich trosce. Najczęściej bowiem przełożone troszczą się o dobro materialne, na czym cierpi dobro ducha i z tego powodu profeski, zamiast postępować w cnocie i doskonałości, bardzo często tracą [to], co zyskały w nowicjacie i będąc kandydatkami na święte, stają się z winy przełożonych duszami miernymi i suchotniczy żywot prowadzą, i następne pokolenia swym duchem miernoty zarażają.

Stąd może największą troską będzie, by pod przewodnictwem przełożonej generalnej lub jej delegatki, przełożone i mistrzynie omawiały, chociaż raz do roku, problem wychowania, zwłaszcza przed głosowaniem do odnowienia ślubów czasowych, dzieląc się wzajemnie swymi spostrzeżeniami. W ten sposób, omawiając i kontrolując wychowanie, same wychowywać się będą na święte przełożone, na święte matki i wychowawczynie.

W: Mały traktat..., dz. cyt., Łódź 2011.